Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Nie zostawiaj poprawek na później

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_7dca8a40c35234593.jpg
Nie zostawiaj poprawek na później
Ponoć student dopiero wtedy jest prawdziwym studentem, gdy w jego indeksie pojawi się pierwsza ocena niedostateczna. Możliwe, że jest to prawda, ale jednocześnie każdy z nas przyzna, iż jedna  dwója nie powinna się przełożyć na systematyczne oblewanie pierwszych terminów w każdej sesji. Nie, jeśli chcemy przejść przez studia bezstresowo, a tym bardziej mieć dobrą ocenę na dyplomie.

- Na drugim roku studiów zawaliłam przedmiot uważany za jeden z najcięższych na naszym kierunku - mówi nam Ania, studentka stosunków międzynarodowych na UJ, która właśnie szykuje się do obrony pracy magisterskiej. - Przyznam, że chociaż to nie był jedyny mój egzamin poprawkowy, wtedy zestresowałam się wyjątkowo, ponieważ profesor nie szczycił się opinią osoby bezproblemowo zaliczającej przedmiot na poprawkach - dodaje. - Na szczęście miałam wystarczająco punktów ECTS, a przedmiot ten nie był obowiązkowy, więc po prostu udało się go wykreślić z mojego programu studiów.

No właśnie - zwiększony poziom stresu jest jednym z głównych problemów, jakich dostarczają egzaminy poprawkowe. Kiedy oblewamy w pierwszym terminie, automatycznie pojawia się myśl: a co, jeśli za drugim razem też się nie uda? Jednych to mobilizuje, innych paraliżuje. Zawsze jednak wpływa na nasz tryb życia: robimy się bardziej nerwowi, gorzej śpimy, nie potrafimy się zrelaksować. W końcu poprawka jest ostatnią szansą na zdanie egzaminu w terminie...

Wiadomo, że są różne przypadki i nie zawsze przygotowanie do sesji poprawkowej wiąże się ze zmarnowanymi wakacjami lub feriami zimowymi. Czasem przysłowiowa noga może się powinąć nawet na prostym egzaminie, na który można nauczyć się w dwa dni. Zwykle jednak są to obszerne przedmioty i do poprawki trzeba się przyłożyć. Nadmiar materiału wcale nie musi oznaczać niemożliwości zaliczenia go w pierwszym terminie. Trzeba tylko wiedzieć, jak się przygotować i przede wszystkim jak zmotywować do nauki.

- W ciągu całych studiów miałem jedną poprawkę - opowiada nam Marcin, teraz już słuchacz studiów podyplomowych na Politechnice Krakowskiej. - Pech jednak chciał, że przez tę sesję poprawkową mocno spadła mi średnia i nie dostałem wtedy stypendium naukowego na którym bardzo mi zależało - zaznacza. 

To kolejny powód, dla którego warto przyłożyć się do nauki. Stypendium naukowe liczone jest na większości uczelni od średniej z poprzedniego roku studiów. Na wielu z nich dwója oznacza po prostu brak możliwości jego otrzymania, ale nawet jeśli nie ma takiego zapisu – stanie się tak w praktyce: niedostateczna, doliczona do ocen, nawet jeśli są to same piątki, mocno obniży średnią. Nie trzeba dodawać, że egzamin warunkowy już całkowicie pozwoli nam zapomnieć o stypendiach za wyniki w nauce. 

Egzamin warunkowy to zresztą ostatnia deska twojego ratunku. Jeśli nie zdasz ponownie w sesji poprawkowej, czeka cię właśnie taka forma ostatecznego przeegzaminowania. Nie dopuść do niej.

Podsumowując: dużo stresu, strata czasu a czasem nawet pieniędzy - poprawka zdecydowanie nie jest warta takiego "poświęcenia".




2012-09-13 ,