Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

7 grzechów żywieniowych studentów

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_48501696c41172633.jpg
7 grzechów żywieniowych studentów
O studenckich lodówkach krążą legendy. Niestety nie mają one happyendu a ich wspólnym mianownikiem jest pusty portfel, pośpiech i brak umiejętności kulinarnych. Dietetykom włos na głowie się jeży na sam widok zupek instant, napojów energetycznych i śniadań typu kawa&papierosy. Jakie są największe grzechy żywieniowe polskich studentów? Wstańcie i nie czyńcie tylko więcej.

Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzili niedawno badanie „Student Y”. Rozmawiali, obserwowali, towarzyszyli studentom, by dowiedzieć się co, jak i kiedy jedzą. Wnioski są smutne - byle jak, byle co i kiedy bądź. Choć samo badanie było typowo jakościowe, trudno więc mówić o jadłospisie statystycznego studenta, jednak udało im się wyłapać typowe, powtarzalne wzory, które prawdopodobnie mają swoje odzwierciedlenie w żołądku typowego żaka.

Jedna reguła – brak reguł
– Rzeczą, która w zasadzie organizuje życie studenta jest nieregularność – mówi wprost dr Ewa Jagiełło, badaczka zaangażowana w projekcie. – Wiadomo, że zgodnie z zaleceniami dietetyków powinno się spożywać min 5 niewielkich, dobrze zbilansowanych, wartościowych posiłków dziennie. Natomiast studia nie sprzyjają realizacji takiego ideału. Składa się na to bardzo wiele czynników takich jak niekorzystny plan zajęć, odległość między budynkami uniwersyteckimi, zbyt krótkie okienka, które nie pozwalają np. na powrót do domu i zjedzenie posiłku, dodatkowa praca, ciągły pośpiech, brak doświadczenia w zarządzaniu czasem – mówi Ewa Jagiełło.

Dlaczego regularność posiłków stała się idée fixe dietetyków na całym świecie? – Brak regularności w spożywaniu posiłków i zbyt długie przerwy między nimi powodują spowolnienie tempa metabolizmu, spadek poziomu glukozy we krwi i – co się z tym wiąże pogorszenie koncentracji i pojawienie się tzw. uczucia wilczego głodu – tłumaczy Katarzyna Zadka, Specjalista ds. Żywienia Nestlé Polska S.A..

Na papierze wygląda to sensownie i prosto, jednak kiedy przychodzi do realizacji, zaczynają się prawdziwe schody. Nie to, że jest to niemożliwe, ale niezwykle trudne. W mocnym postawieniu o jedzeniu regularnych posiłków pomoże zapewne kilka praktycznych porad.  – Prawidłowo zbilansowana dieta ma dla organizmu studenta ogromne znaczenie, dlatego warto odpowiednio przygotować się do długiego dnia spędzonego na uczelni – mówi Katarzyna Zadka. – Przede wszystkim dzień należy rozpocząć od pełnowartościowego śniadania, którego bazę powinny stanowić produkty pełnoziarniste jak ciemne pieczywo czy płatki owsiane. Dzięki zawartemu w nich błonnikowi uczucie sytości pozostanie na dłużej, a energia potrzebna do nauki będzie uwalniała się stopniowo.

– Nie można zapominać także o drugim śniadaniu, które ograniczy apetyt na nieplanowane przekąski i zredukuje uczucie głodu przed obiadem – kontynuuje ekspert firmy Nestlé. – Doskonale sprawdzi się w tej roli kanapka z ciemnego pieczywa, jogurt z dodatkiem otrębów lub owoce np. jabłko. Idealnym uzupełnieniem będzie garść migdałów czy orzechów włoskich – źródło cennego magnezu. Dzięki wyrobieniu w sobie nawyku regularnego jedzenie 5 posiłków dziennie, unikniemy napadów wilczego głodu i nagłych skoków poziomu cukru, zapewniając sobie energię do działania na cały dzień.

Regularne posiłki to podstawa, ale liczy się również zawartość talerza. Dobrze zbilansowane posiłki powinny zapewnić studentowi energię na „cały aktywny dzień”, wspomagać jego pamięć i nie tuczyć. To żakom niestety również nie wychodzi. Jakie są najczęstsze grzechy żywieniowe studentów? Co należałoby wyeliminować z diety?

Energetyki, czyli energia nieodnawialna
Zimna puszka z napojem energetycznym jest najlepszą przyjaciółką wielu studentów i to zarówno podczas sesji egzaminacyjnej, jak i na co dzień. Czy jednak nie jest to toksyczna przyjaźń?

Z roku na rok rośnie sprzedaż tzw. napo
jów energetycznych. Najtańsze można kupić za nieco ponad złotówkę, najdroższe nawet kilka razy więcej. W praktyce zdecydowana większość zawiera identyczne składniki. Dużo wody, mnóstwo cukru, trochę kofeiny i trochę tauryny. W przeciętnej szklance napoju energetycznego jest aż 7 kostek cukru, to wyłącznie puste kalorie, które pobudzają na krótko. Wchłaniany jest do krwioobiegu, gdzie zaczyna pracować insulina, która po niedługim czasie zbija go do zera. Dlatego po godzinie od wypicia energetyka kanapa wydaje się tak
obezwładniająco miękka. A kofeina w nim zawarta? W przeciętnej kawie parzonej może być jej 2x więcej niż w energetyzującej puszce o pojemności 250 ml.

Dlaczego więc na stałe przykleiła się ona do studenckiej dłoni? – Trudno jest powiedzieć, że studenci śpią mało, czasami śpią 9 czy 10 godzin, ale w różnych przedziałach czasowych, w różnych godzinach. To przekłada się na problemy z aktywnością w ciągu dnia. Organizm wymaga pewnej dyscypliny, stąd konieczność wspomagania się różnymi pobudzaczami – podejrzewa Ewa Jagiełło.

Co zamiast napoju energetycznego?
- kawa, bo ma więcej kofeiny
- mocna herbata, najlepiej yerba mate
- drzemka
- lepsze planowanie i organizacja sobą w czasie

Słodkie tuczenie – przekąski na uczelni
Czekoladki, batoniki, czipsy, ciasteczka, żelki, dolce vita. Prawa do słodyczy będziemy ich bronić jak niepodległości. Warto jednak znać umiar. W nadmiarze tuczą, są przyczyną próchnicy, a skład dużej ich części przypomina tablicę Mendelejewa.

Studenci, którzy większość dnia spędzają na zajęciach na uczelni, bardzo często i chętnie sięgają po przekąski – nie sposób się nie zgodzić z Katarzyną Zadką z firmy Nestlé. – Są one dla nich szybkim i wygodnym rozwiązaniem, niestety nie zawsze  korzystnym, zwłaszcza wtedy, gdy zastępują one drugie śniadanie czy obiad. Przekąski w rzeczywistości dają uczucie sytości tylko na krótką chwilę, dostarczając przy tym dodatkowych kalorii i niewiele cennych składników odżywczych. 

Jak więc żyć bez poczucia winy? – Ważne jest, by przygotowując się do długiego dnia spędzonego na uczelni, racjonalnie zaplanować swoje posiłki – radzi Katarzyna Zadka. – Zdrową alternatywą  szybkich przekąsek powinno być zaplanowane drugie śniadanie czyli  przygotowane w domu np. kanapki z ciemnego pieczywa, sałatki warzywne, lub gdy nie mamy czasu świeże owoce z jogurtem naturalnym czy maślanką. Do pochrupania idealnie nadaje się świeża marchewka. Studenci coraz chętniej sięgają po takie rozwiązania. Udowodnili to uczestnicy zeszłorocznej edycji konkursu żywieniowego Nestlé Nutrition, Health & Wellness (NHW). Ich zadaniem było przygotowanie planu zdrowego odżywiania dla wirtualnej bohaterki projektu – studentki socjologii Natalii Honoraty Witalnej. Wśród ich propozycji znalazły się takie zdrowe przekąski jak np.: bogate w witaminy E, PP, B1 i selen orzechy, świeże warzywa i owoce czy jogurt naturalny z musli.

Przepis na śniadanie … kawa i papieros
Jest takie powiedzenie, zapewne popularne wśród dietetyków: śniadanie zjedz całe, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi. W studenckiej rzeczywistości proporcje wyglądają dokładnie na odwrót.

– Wielu studentów nie przywiązuje wagi do śniadania. Wybiega rano z domu i dopiero później rozgląda się za czymś, co na szybko zaspokoi ich głód – mówi Agnieszka Dobrowolska, Brand Manager belVita, Mondelez Polska. – Często są to kanapki z długim terminem ważności, kebaby, czy frytki smażone w głębokim tłuszczu. Takie pożywienie ma negatywne skutki dla organizmu. Badania pokazują, że poranny posiłek pomaga nam całkowicie się rozbudzić i zwiększyć wydajność w pracy nawet o 30%. Śniadanie dodaje nam energii, ma także pozytywny wpływ na zapamiętywanie. Ponadto jeżeli zjemy rano coś, co lubimy, wprawimy się w dobry nastrój. Dlatego warto zadbać o to, żeby śniadanie weszło nam w nawyk.

Jakieś konkretne propozycje na szybkie śniadanie? – Dobrą propozycją na poranny posiłek są wielozbożowe ciastka belVita, które zawierają odpowiednią ilość węglowodanów stopniowo uwalnianych przez 4 godziny – proponuje Brand Manager. – Można dodać do nich jogurt, owoce – i szybkie, zbilansowane śniadanie jest gotowe. Jeżeli nawet na to nie mamy czasu, można zabrać je ze sobą i zjeść w drodze na uczelnię.

Procenty i promile
Wino ułatwia trawienie i zawiera antyoksydanty, picie piwa zapobiega różnym chorobom w tym marskości wątroby (sic!), a wódka jest dobra na zdrowe serce. Tyle dobrych informacji, bo napoje procentowe należy pić z umiarem, a z tym studenci mają duży problem.

– Studenci tłumaczą niewłaściwe odżywianie brakiem funduszy, natomiast zaobserwowaliśmy, że znaczna część tych funduszy jest przeznaczana na alkohol – mówi Ewa Jagiełło, która uczestniczyła w badaniach „Student Y”. – Podstawowym rodzajem alkoholu, traktowanym nawet jako codzienny napitek jest piwo. Najczęściej z niższej półki. Bywa spożywane w sytuacjach socjalnych, towarzyskich, ale też samotnie. W przypadku imprez bywa to również wino i wódka, też z niższej spółki. Studenci badani pili do skutku – badaczka kończy smutną konkluzją.

Jasne, nie będziemy przekonywali do jednego kieliszka dziennie. Warto jednak zrezygnować na imprezie z 4 piwa i zamiast niego zafundować sobie wodę, nie pić na pusty żołądek i zapewnić sobie bezpieczny powrót do domu. Jeżeli liczymy kalorie to lepiej ograniczmy spożycie (butelka 0.5 l. najbardziej popularnego w Polsce piwa to aż 300 kalorii).

Więcej porad dot. odpowiedzialnego spożycia alkoholu znajdziesz na stronie abcalkoholu.pl i wyhamujwpore.pl.

Kulinarny blitzkrieg
Zupki w proszku to chyba grzech żywieniowy najcięższego kalibru. Naprawdę nie da się powiedzieć o nich nic dobrego. Makaronowa zbitka z saszetką kulinarnej czarnej magii potrafi zawierać więcej soli niż paczka chipsów. Owa zbitka wykonana jest z wysokooczyszczonej mąki pszennej o praktycznie zerowej wartości odżywczej. W saszetce natomiast czai się glutaminian sodu (E 621), który trzykrotnie podnosi ryzyko otyłości, może upośledzać wzrok, uczulać, powodować migrenę i doprowadzić do astmy.

Stowarzyszenie TEDxManhattan 2011, które zajmuje się propagowaniem zdrowego żywienia, eksperymentalnie sprawdziło, jak ludzki organizm trawi „chińską zupkę” i inne nowoczesne wynalazki spożywcze. Do żołądka osoby badanej wprowadzono kapsułkę z kamerą i obserwowano proces trawienia. Makaron z dania instant zachował swój kształt po 2 godzinach od spożycia. Więcej o badaniu można się dowiedzieć z filmu umieszczonego na portalu Youtube.

****
Jedz szybko, tyj młodo
Zapiekanka w uczelnianym bufecie, kebab w drodze do domu, powiększony zestaw w weekend podczas wypadu ze znajomymi. Nie od dziś jednak wiadomo, że popularne fast foody to jedzenie tak szybkie, jak wysokokaloryczne, tuczące i niezdrowe. Jedynie maskują uczucie głodu, który powraca po chwilowym zadowoleniu. Regularne żywienie w restauracjach szybkiej obsługi prowadzi do otyłości, miażdżycy nowotworów.

Cóż nie ma się co debatować na ten temat, rada jest prosta – ograniczyć ilość wizyt w takich lokalach. Lepiej gotować w domu, umówić się na gotowanie z przyjaciółmi, odwiedzić babcię, zjeść tradycyjny obiad w barze mlecznym.






2013-08-08 ,