Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Magister w centrum handlowym

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_c6413df4b26160580.jpg
Magister w centrum handlowym

Kim są pracownicy centrów handlowych? Coraz częściej, są to bezrobotni absolwenci wyższych uczelni, którzy mimo tytułu magistra nie mogą znaleźć pracy w swoim zawodzie. Decydują się na zatrudnienie na stanowisku sprzedawcy, by zapewnić sobie stałe źródło utrzymania. W tym roku skala bezrobocia osiągnęła wśród tej grupy współczynnik 44 procent (dane GUS). Wykształcenie nie jest już przepustką do lepszej pracy, a pracodawcy poszukują kandydatów z doświadczeniem wyniesionym z praktyk i staży.

Wykształceni i bezrobotni

Milena, absolwentka pedagogiki, Olga, która w ubiegłym roku ukończyła slawistykę na UŁ. Obie są bezrobotnymi absolwentkami łódzkich uczelni, pracującymi w jednym z centrów handlowych. Są jednymi z wielu. Choć wysłały mnóstwo aplikacji do korporacji, nie otrzymały odpowiedzi od żadnego z potencjalnych pracodawców. Przestały szukać pracy zgodnej z ich wykształceniem i aspiracjami zawodowymi. Dlaczego? Z jednej strony jest to brak motywacji, wiary we własne możliwości i działanie efektu „zadomowienia”, z drugiej jednak możliwość awansu w obecnym miejscu pracy. Barierą jest również brak doświadczenia zawodowego nabytego podczas praktyk i staży. 

Sprzedawca z dyplomem 

Kierownicy sklepów w centrach handlowych doskonale zdają sobie sprawę, że młody absolwent, który ukończył studia, a nie posiada doświadczenia zawodowego, będzie dobrym „materiałem” na pracownika. 

Marta Jankowska, kierownik jednego z salonów Galerii Łódzkiej twierdzi, iż znalezienie dobrego pracownika jest obecnie bardzo trudne. - Na dni próbne trafiają do nas kandydaci bez doświadczenia, którzy co prawda posiadają dyplom, ale nie mają dodatkowych fakultetów i nie odbywali praktyk bądź staży. Niemożliwe jest, by zaraz po zakończeniu edukacji znaleźli pracę na wymarzonych przez siebie stanowiskach. Tak wygląda dzisiejsza rzeczywistość – rynek pracy nie wchłania tzw. „młodych bez doświadczenia”. Muszą oni zrezygnować z górnolotnych marzeń, by spotkać się z rzeczywistością, jaka nakazuje im podjęcie pracy na stanowisku sprzedawcy w centrum handlowym – dodaje Marta Jankowska. 

Od sprzedawcy do Area Managera 

Firmy wykorzystują sytuację na rynku pracy i bardzo chętnie zatrudniają młodych z dyplomem, ale bez doświadczenia. Chwalą ich za rzetelność, umiejętność współpracy i wysoką kulturę osobistą. Martyna Wojnar, kierownik sklepu odzieżowego w łódzkiej Manufakturze pracę w firmie (na stanowisku sprzedawcy) zaczynała jako studentka pierwszego roku administracji. Dwa lata później, w związku ze zmianami w strukturze firmy awansowała na zastępcę kierownika sklepu. Rok czekała na kolejny awans, po przejściu procesu rekrutacji, w przyszłym miesiącu rozpocznie pracę w Warszawie. Nowe stanowisko: regionalny Area Manager.

Scenariusz bardzo optymistyczny. Dowód na to, że można zrobić karierę, zaczynając w centrum handlowym, choć, jak przyznaje Martyna Wojnar, wymaga to wielu wyrzeczeń.  – Najtrudniejszy był pierwszy rok. Pogodzenie pracy z nauką nie było łatwym zadaniem, ale wysiłek się opłacił – podkreśla Martyna Wojnar.

Kariera Martyny pokazuje, iż nawet rozpoczynając pracę jako sprzedawca można awansować na jedno z ważniejszych stanowisk w krajowych strukturach korporacji. Oczywiście, nic nie przychodzi łatwo. Najważniejsza jest ambicja i praca nad własnymi umiejętnościami. Martyna Wojnar awansowała na stanowisko Area Managera dzięki doskonałym wynikom sprzedażowym oraz zmysłowi organizacyjnemu.

Awans próbuje też osiągnąć Michał, pracujący do niedawna jako zastępca kierownika sklepu w znanej sieciówce. By rozwijać swoje umiejętności ukończył podyplomowe studia w zakresie psychologii w zarządzaniu na Uniwersytecie Łódzkim. Tematyka studiów dotyczyła kwestii funkcjonowania grupy pracowniczej oraz kompetencji osobistych w zarządzaniu. Obejmowała np. kształtowanie umiejętności negocjacji i zarządzanie konfliktami. – Znajomość powyższych zagadnień znacznie ułatwia mi organizację treningów sprzedażowych, które przeprowadzam obecnie wśród grup pracowniczych – mówi Michał.

„Od czegoś trzeba zacząć”

Milena wyjechała rok temu na wolontariat do Hiszpanii w ramach programu Unii Europejskiej. Miało to stanowić uzupełnienie tego, czego nauczyła się na studiach oraz być realizacją jej zainteresowań pedagogiką rewalidacyjną. Niestety, po powrocie do Polski i dziewięciu miesiącach nieobecności, nie udało jej się podjąć pracy w zawodzie. Jej nazwisko wpisuje się w smutne statystyki bezrobocia wśród pedagogów.

Pracuje w Manufakturze, bo tak jest łatwiej, choć nie wiąże z tym miejscem planów na życie. Zapytana o motywację do pracy wskazała możliwość elastycznego dostosowania godzin pracy. Brak kwalifikacji i doświadczenia zawodowego to przyczyny, z powodu których Milena, mimo tytułu magistra, pracuje jako sprzedawca. – Nie stać mnie na tego typu „dokształcanie”, które bardzo często dużo kosztuje, a na staż nie mogę sobie pozwolić, ponieważ 800 złotych miesięcznie to stanowczo za mało.

Nie ma szczegółowych i pełnych informacji o warsztatach i szkoleniach, a uczelnia, nie informuje o akcjach, jakie odbywają się bezpłatnie. – Cóż począć w takiej sytuacji? – pyta Milena. Alternatywą może być wyjazd za granicę, możliwość podjęcia stażu za wyższe pieniądze i uczestnictwo w studiach podyplomowych.

Kursy, szkolenia i jeszcze raz szkolenia 

Podnoszenie kwalifikacji i dokształcanie się to pierwszy krok do uzyskania awansu lub znalezienia satysfakcjonującej pracy poza murami centrum handlowego. Podjęcie studiów podyplomowych, kursów, staży to doskonały sposób zdobycie umiejętności i doświadczenia, a także szansa na zwiększenie poziomu pewności siebie. 

Zdaniem socjologa, dra Andrzeja Boczkowskiego z Uniwersytetu Łódzkiego, praca w centrum handlowym lub restauracji jest bardzo często adekwatna do rzeczywiście posiadanej wiedzy i zakresu umiejętności absolwentów licznych kierunków studiów. By znaleźć lepszą pracę należy się rozwijać i podejmować konkretne inicjatywy. Musi to być jednak poprzedzone diagnozą swoich celów, umiejętności i motywacji.

 Takie działania nie mają żadnego znaczenia, jeśli nie stoją za tym: uprzednio uzyskana (w toku studiów) wiedza i umiejętności oraz realistyczny pomysł na dorosłe życie i związane z nim motywacje. Rola dokształcania i samokształcenia, pod warunkiem występowania wcześniej wspomnianych elementów, a zatem wiedzy, umiejętności i pomysłu na siebie ma bardzo duże znaczenie – podsumowuje dr Andrzej Boczkowski z UŁ. 

Sieciówki szkolą i awansują

Pracę w centrach handlowych rozpoczynają osoby na I lub II roku studiów. Bardzo często są to świeży maturzyści. Czy pracodawcy opłaca się inwestować w sprzedawców z wyższym wykształceniem? Monika Urbańczyk, asystentka kierownika sklepu w sieci Fashion Look odpowiada twierdząco na tak postawione pytanie.

– Naszym priorytetem jest, aby nasza praca była jak najbardziej efektywna, pragniemy podnosić standardy, a zatrudnianie pracowników po studiach znacznie nam to ułatwia. Firma realizuje szereg szkoleń i warsztatów podnoszących ich kompetencje w zakresie profesjonalnej obsługi klienta, motywacji do zakupu, technik sprzedaży – kończy Monika Urbańczyk. 

Zdaniem Katarzyny Lewickiej, zastępcy kierownika salonu z obuwiem w CH Manufaktura: - Szkolenia podnoszą efektywność pracy, odświeżają wiedzę, i systematyzują umiejętności. Jeżeli wykazujesz się zmysłem artystycznym, masz żyłkę do pracy z visualem sklepu, możesz zostać dostrzeżony i awansować na ciekawe stanowisko regionalnego visual merchandisera – mówi zastępca kierownika. 

I co dalej?

Studenci traktują zwykle pracę sprzedawcy w centrum handlowym „przejściowo”, licząc, że znajdą bardziej satysfakcjonujące zajęcie. Jest to dla nich źródło utrzymania, chcą dorobić sobie do studiów, bądź nie mogą znaleźć pracy zgodnej z wyuczonym zawodem. Rzeczywistość ich rozczarowała. Liczyli na to, że zaraz po skończeniu studiów i uzyskaniu tytułu magistra ich praca diametralnie się zmieni.

Olga, studentka V roku, pracę w Manufakturze rozpoczęła jeszcze przed podjęciem studiów. W chwili obecnej jest asystentem kierownika. - W ubiegłym roku skończyłam slawistykę, studiuję dodatkowo stosunki międzynarodowe na drugim stopniu. Największym walorem tej pracy jest możliwość pogodzenia pracy z nauką – przyznaje Olga.

Elastyczny tryb pracy, grafik, dostosowywany do moich potrzeb, powodują, że zamierzam jeszcze przeczekać. Chcę się rozwijać, bo wiem, że tylko dzięki temu osiągnę zamierzone cele. Podjęłam bezpłatne praktyki (w formie home office) w Europejskiej Fundacji Praw Człowieka. Cieszy mnie możliwość podejmowania działań związanych z kierunkiem studiów i zainteresowaniami – kończy rozmówczyni. 

W pracy i poza pracą

Niektóre firmy, wspierają rozwój pracowników przez częściowe lub pełne finansowanie studiów, nauki języków, czy kursów managerskich. Kryzys finansowy sprawił, że część tych praktyk została zawieszona, mimo wszystko duże sieciówki dążą też do rozwoju pracowników i chcą ich zatrzymać na dłużej.

– Nasza firma przeprowadza wewnętrzne szkolenia, organizuje tzw. programy lojalnościowe, które po roku współpracy pozwalają na przystąpienie do egzaminu na doradcę klienta. Wiąże się to ściśle z chęcią zatrzymania pracownika, w którego się inwestuje – mówi Katarzyna Lewicka.

Nie dla wszystkich absolwentów drzwi do kariery stoją otworem, warto więc przyjrzeć się innym możliwościom rozwoju, szlifowania dotychczas nabytych umiejętności, czy „reorientacji zawodowej”. Zdaniem socjologa, dra Andrzeja Boczkowskiego przyczyny bezrobocia wśród absolwentów nie są związane ze specyfiką rynku pracy, ale tkwią w samych absolwentach, będąc rezultatem określonych zjawisk w systemie edukacji i systemie społecznym w ogóle.

Liczba absolwentów wyższych uczelni, zatrudnionych w centrach handlowych jest wysoka. Dla wielu jest to alternatywa w sytuacji braku zatrudnienia w kierunku posiadanego wykształcenia. Dla innych jest to bardziej sposób „przeczekania” by znaleźć inne, lepsze zajęcie. W wielu przypadkach praca w centrum handlowym, która miała być „przejściowa”, staje się też miejscem rozwoju. To od absolwentów zależy ukierunkowanie ścieżki rozwoju zawodowego. Warto przy tym skorzystać z oferty szkoleń, kursów, podyplomowych studiów jako formy wzbogacenia umiejętności.


****

Lista płac

Prezentujemy przykładowe zarobki osób pracujących w centrum handlowym (na podstawie wywiadu własnego).

850 zł brutto wynosi pensja, pracującej na 0,5 etatu, sprzedawczyni na stoisku z kosmetykami.

1500 zł brutto zarabia sprzedawca sklepu odzieżowego w znanej sieciówce.

1800–1900 zł brutto wynosi pensja doradcy klienta w jednej z dużych marek odzieżowych, otrzymuje pensję wyższą od sprzedawcy, podlega jednak innemu systemowi premiowemu

2000 zł brutto otrzymuje asystent kierownika sklepu obuwniczego.

2300–2400 zł brutto wynosi pensja zastępcy kierownika w znanej marce odzieżowej

2600 zł brutto zarobi sprzedawca w innej, dużej sieci sklepów z odzieżą pracując na ¾ etatu.

4000–4500 zł brutto otrzymuje kierownik sklepu odzieżowego, marki należącej do dużego, globalnego koncernu.






2011-08-28 ,