Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Pokolenie Y: Blaski i cienie wielozadaniowości

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_a2344f149d3030607.jpg
Pokolenie Y: Blaski i cienie wielozadaniowości

Pisanie pracy zaliczeniowej, raportu, kompulsywne sprawdzanie konta na portalu społecznościowym, przygotowywanie obiadu, oglądanie serialu, a do tego odpisywanie na przychodzące co chwilę maile. Wszystko to naraz, bo mowa o wielozadaniowości. Nowym Świętym Gralu pracodawców i chlubie Pokolenia Y. Budzi on jednak kontrowersje. Niektórzy wręcz sądzą, że multitasking to żaden tasking.

Lektura ogłoszeń rekrutacyjnych może szybko prowadzić do stwierdzenia, że wielozadaniowość jest przez pracodawców ceniona i wymagania. Powinien się nią wykazać zarówno programista, menedżer, asystent administracyjny, rekruter, recepcjonista, koordynator projektu, handlowiec … przedstawiciel chyba każdej profesji. Dlaczego? Bo wielozadaniowy pracownik, jest jak smartfon z multitaskingiem. Jeśli zachodzi potrzeba można szybko zmienić wykonywane zadanie, automatycznie zawieszając poprzednie, by wrócić do niego w innej chwili, a jeżeli to konieczne, może wykonywać nawet wiele czynności w tym samym czasie.

Wielozadaniowość – dla Igreków to norma

W wielozadaniowości problemu nie widzi Pokolenie Y. To wielozadaniowa generacja młodych specjalistów i studentów, cyfrowych tubylców, która wręcz nie wyobrażają sobie sekwencyjności pracy – jedno skończyć, drugie zacząć. Odzwierciedlają to wyniki angielskich badań, z których wynika, że młodzi potrafią skondensować 9,5 godziny konsumpcji mediów do 6,5 godziny czasu rzeczywistego. Jak pisze Zygmunt Bauman w swoim eseju na łamach Gazety Wyborczej, robią to dzień za dniem, to rutyna. Początki tego nawyku związane są natomiast z nastaniem ery smartfonów.

To młode pokolenie jako pierwsze wchłonęło nowinki techniczne i zaraziło się wielozadaniowością. Analitycy rynku pracy wymieniają ją często obok pewności siebie i pragmatyzmu po stronie zalet tej generacji pracowników.

Wielozadaniowiec zrobi wiele

Dlaczego mulitiasking zrobił tak zawrotną karierę w świecie biznesu? Kilka logicznych przesłanek podsunął David Silverman, Gloger Harvard Business Review. Jego zdaniem wielozadaniowy pomagają sobie nawzajem udzielając pozwolenia na przerwanie swojej pracy, by skonsultować problem współpracownika czy klienta, udzielić informacji zwrotnej, odpisać na szybkiego maila. Sekwencyjni, natomiast, wykonują tylko jedno zadanie, za nic mając lawinę maili z akronimem „ASAP” w tytule.

Jak wykazały brytyjskie badania nie jest to teza bez pokrycia. Porównano w nim wyniki finansowe pracodawców, którzy cenią wielozadaniowość, z tymi którzy stawiają na monozadaniowość. Pracodawcy. Ci pierwsi mieli lepsze wyniki finansowe, co można wyjaśnić tym, że w środowisko multitaskingowe polepszył wymianę informacji i rozpowszechnianie istotnej wiedzy, co przyśpieszyło procesy decyzyjne w tych przedsiębiorstwach.

Komentator HBR zauważył także, że wielozadaniowy nie idą w zaparte wpatrując się pół godziny w jeszcze pusty nowy dokument. Oni szukają inspiracji, lub rozpoczynają kolejne zadanie, a inspiracja sama przychodzi po pewnym czasie. Efektywność takiego rozwiązania można tłumaczyć psychologicznym zjawiskiem iluminacji, czyli olśnienia. W psychologii poznawczej określa się je jako nagłe pojawienie się gotowego rozwiązania/pomysłu po okresie nieświadomego przetwarzania informacji.

Ostatecznym argumentem za multitaskingiem może być natomiast konieczność. W morzu zadań, zależności, zalewie informacji, maili, zobowiązań jest on optymalnym rozwiązaniem. Przy prostych czynnościach takich jak malowanie pokoju, rzeczywiście można skupić się na jednym, ale obejmując stanowisko specjalisty w korporacji trzeba koordynować wiele procesów jednocześnie. Żadną wymówką będzie dobrze wykonane jedno zadanie, gdy w innym obszarze pracy „już się pali”.

Kwestią poboczną, ale również ważną jest satysfakcja. Częsta zmiana zadań i przerzucanie uwagi na inne sprawy jest po prostu przyjemniejsze niż robie przez cały dzień jednej rzeczy.

Więcej, ale gorzej

Racjonalnych argumentów nie brakuje również przeciwnikom multitaskingu. Powołują się np. na badania, z których wynika, że przerzucanie uwagi na różne zadania jest bardzo czasochłonne i potrafi zaabsorbować nawet 40% naszej produktywności. Co więcej, psycholodzy z australijskiej pracowni Paul the Counsellor dotarli do analizy, która sugeruje, że wielozadaniowość potrafi obniżyć produktywność do poziomu osoby pod wpływem marihuany.

Argumentują także, że wielozadaniowość podwyższa poziom stresu i niepokoju. Czasem wynikać to może np. z faktu … że akurat teraz nie mogą wykonywać wielu zadań jednocześnie. Co ciekawe starają się oni obalić także tezę, że wielozadaniowość sprzyja wykonywaniu zadań szybciej. W ankiecie to monozadaniowcy częściej wskazywali, że mają więcej wolnego czasu.

Wielozadaniowcy choć rzucają się w wir pracy, nie potrafią jednak osiągnąć „flow” – czyli stanu zanurzenia w pracy, pogłębionej refleksji, a jednocześnie dobrego samopoczucia połączonego z wysoką produktywnością.

Multi vs mono

Dyskusja co jest lepsze multitasking czy monotasking trwać będzie zapewne w najlepsze jeszcze przez wiele lat. Może salomonowym rozwiązaniem byłoby łączenie zalet jednego i drugiego – wydzielenie części czasu pracy na zadania szybkie, krótkie, dające szybki efekt gdzie niezastąpiona będzie wielozadaniowość i czasu poświęconego wyłącznie jednej czynności, wymagającej długiego skupienia i rozwiązania złożonego problemu.

Co natomiast zrobić z mailami i telefonami w sprawach pilnych, ważnych, na wczoraj? Może w tym wypadku zrobić małe ustępstwo od reguły i odpisać/odebrać telefon informując, że jeśli nie stanowi to problemu to udzieli się informacji zwrotnej wkrótce po zakończeniu zadania.

****

Portal Youngpro.pl jest organizatorem wydarzenia GENERATION Y DAYS, które będzie miało miejsce na specjalnej, platformie internetowej w dniach 23-25 kwietnia. Skupiać się będzie na sprawach istotnych dla młodej generacji profesjonalistów – pokolenia Y. Już dziś zachęcamy do polubienia fanpage’a Y DAYS.

Do 31 marca 2013, każda osoba, która go polubi i odpowie na jedno pytanie, ma szansę wygrać profesjonalny audyt CV. Szczegóły na fanpage’u Y DAYS.





2013-03-13 ,