Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Największe mity na temat rekrutacji. Co na to eksperci?

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_01d00edeff7233800.jpg
Największe mity na temat rekrutacji. Co na to eksperci?

Wokół procesów rekrutacyjnych urosło wiele popularnych mitów. Każda aktywna na rynku pracy osoba wielokrotnie odbywała rozmowy kwalifikacyjne i posiada pewne doświadczenia z nimi związane. To na ich podstawie kształtują się uogólnienia, które nie koniecznie mają wiele wspólnego z rekruterską praktyką. Zapytaliśmy specjalistów ds. rekrutacji jak jest naprawdę.

Mit rekrutacyjny: doświadczenie to wszystko

„Pracodawcy zawsze wymagają przynajmniej 2 letniego doświadczenia na podobnym stanowisku”, „firmy zatrudniają tylko młodych z kilkuletnim doświadczeniem”, „jestem studentem, nie znajdę pracy, bo nigdzie dotąd nie pracowałem” – takie opinie potrafią zdominować niejedno forum internetowe. Jak jest naprawdę?

Czasy, w którym pracodawcy, oceniając kandydatów kierowali się jedynie ich doświadczeniem zawodowym, przeszły do lamusa – twierdzi Jagoda Podgórska, specjalista ds. rekrutacji w Credit Agricole. – Pracownicy HR, poszukując idealnego kandydata, już od dawna biorą pod uwagę nie tylko  doświadczenie zawodowe, ale także umiejętności interpersonalne oraz predyspozycje do wykonywania pracy o konkretnym charakterze. 

Zdaniem Jagody Podgórskiej pracodawcy doskonale zdają sobie sprawę, że każdy musi postawić swój pierwszy krok, dlatego coraz więcej firm stara się ułatwić start studentom i absolwentom poprzez organizację praktyk, staży i specjalnych programów rozwojowych. Przykładem może być program Career Ahead w banku Credit Agricole. – Aby móc w nim uczestniczyć kandydat musi m.in. osiągać dobre wyniki w nauce, wychodzić z inicjatywą w wielu obszarach np. działać w organizacjach studenckich, brać udział w stypendiach zagranicznych, a także stawiać sobie ambitne cele. A zatem doświadczenie to nie wszystko – podsumowuje Jagoda Podgórska.

Mit rekrutacyjny: Teraz albo nigdy

Telefon od potencjalnego pracodawcy, zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Pada konkretna propozycja terminu spotkania. Świetnie, jeśli mieści się w pustym polu terminarza. Gorzej, jeśli koliduje ze spotkaniem lub obowiązkiem nie do odwołania. Bywa , że kandydat w myśl zasady „jakoś-to-będzie”, akceptuje termin, mimo że sam czuje, że obecny pracodawca nie udzieli mu w ten dzień urlopu, albo niemożliwością jest dotarcie w 15 min. na drugi koniec miasta.

– Utarło się przekonanie, że nie zaakceptowanie przez kandydata wyznaczonego przez pracownika HR terminu spotkania przekreśla jego szansę. Jest to jeden z mitów dotyczących procesu rekrutacyjnego – mówi Jagoda Podgórska z Credit Agricole. – Każdemu departamentowi HR, który poszukuje nowego pracownika, zależy na tym, aby znaleźć kandydata najbliższego profilowi określonemu w ogłoszeniu. Z tego właśnie powodu pracownicy HR chcą się spotkać z każdym kandydatem, który pomyślnie przeszedł pierwszy etap rekrutacji – ocenę dokumentów aplikacyjnych.

W procesie rekrutacji liczy się otwarta komunikacja z osobą prowadzącą rekrutację. Przeszacowanie własnych możliwości i nie pojawienie się na umówionej rozmowie kwalifikacyjnej to jeden z najcięższych rekrutacyjnych grzechów, jaki może popełnić kandydat. Po takim incydencie, można być pewnym, że drugiej szansy nie będzie. – Ważne jest, aby osoba aplikująca pamiętała, że sposób, w jaki kandydat przedstawia się na etapie zaproszenia na rozmowę rekrutacyjną  też jest informacją dla prowadzącego rekrutację – mówi specjalista ds. rekrutacji w Credit Agricole. – Pracownicy HR rozumieją, że los potrafi zaskakiwać, ale oczekują odpowiedzialnej postawy kandydatów, zrozumienie z ich strony dla złożoności procesu rekrutacji, a także elastyczności.

Co natomiast w sytuacji zaproszenia na Assessment Centre, w którym uczestniczy kilku kandydatów? – W tym przypadku zazwyczaj nie ma możliwości, aby  termin spotkania uległ zmianie ze względu na kalendarz jednego kandydata.  Wynika to ze specyfiki tego narzędzia rekrutacyjnego oraz złożoność kwestii organizacyjnych. Pamiętajmy jednak, że pracownicy HR – zawsze, jeśli tylko to jest możliwe, wychodzą naprzeciw oczekiwaniom kandydatów – kończy Jagoda Podgórska. Pytać jednak warto, ponieważ bywa, że w ramach jednego procesu rekrutacyjnego odbywa się kilka sesji Assessment Centre i istnieje możliwość dołączenia do innej grupy.

Mit rekrutacyjny: im więcej tym lepiej

10, 20, 50 wysłanych CV w jeden tydzień. Imponujący wynik? Większa szansa na znalezienie pracy? Okazuje się, że nie ilość ma znaczenie, a uważne czytanie ogłoszeń rekrutacyjnych i wysyłanie aplikacji tylko na stanowiska, które odpowiadają posiadanym kwalifikacjom.

– Wysyłając CV należy „mierzyć siły na zamiary”. Jeżeli nie spełnia się wymagań stawianych w ogłoszeniu rekrutacyjnym to szczerze odradzam aplikowanie na takie oferty – mówi Iwona Mitros, Marketing Coordinator w agencji Grafton Recruitment. – Pamiętajmy, że rekruter weźmie pod uwagę jedynie te aplikacje, które spełniają oczekiwania danego stanowiska, a wysyłanie CV w odpowiedzi na wszystkie ogłoszenia okazuje się zazwyczaj stratą czasu dla kandydata.

Rekruterzy nierzadko prowadzą jednocześnie kilka-kilkanaście procesów rekrutacyjnych, czasami na zupełnie odmienne stanowiska pracy, w różnych branżach i na różne szczeble kariery. Otrzymując aplikacje jednego kandydata na skrajnie inne stanowiska, prawdopodobnie go zapamięta, ale od tej gorszej strony. Świadczy to bowiem, że nie posiada on wizji własnej kariery zawodowej, nie wie gdzie chce pracować, a także posiada niską samoświadomość co do posiadanych kwalifikacji.

Mit rekrutacyjny: grunt to dobrze się zaprezentować

Na rozmowie rekrutacyjnej liczy się jedynie umiejętność autoprezentacji. Należy dobrze się przygotować i dobrze się sprzedać i to wystarczy, a że w CV to bardziej lista życzeń – nikt się nie dowie… nic bardziej mylnego.

Doświadczeni rekruterzy nie tylko uodpornieni są na nadmiar „mowy trawy”, ale także w  gąszczu deklaracji potrafią oszacować faktyczny poziom kompetencji kandydata. Skuteczna autoprezentacja to ważna umiejętność i jest brana pod uwagę w wielu procesach rekrutacyjnych, ale nie wszystkich.

– Autoprezentacja sprawdza się w przypadku niektórych stanowisk – mówi Iwona Mitros z Grafton Recruitment. – Oczywiście nie jest 100% przepisem na sukces, ale na pewno znacząco wpływa na wynik rozmowy. Dobrą autoprezentacją powinny charakteryzować się osoby związane z działami sprzedaży lub obsługą klienta. Nie jest już tak kluczowa w przypadku stanowisk technicznych.

Mit rekrutacyjny: zachowanie rekrutera coś oznacza

Czy z zachowania rekrutera podczas rozmowy kwalifikacyjnej można wywnioskować swoje szansę na zdobycie pracy? Czy uśmiech i łatwe pytania to oznaka szybkiego podpisania umowy, a rzeczowe podejście, poruszanie niewygodnych kwestii i chłodna atmosfera oznaczają, że zostaliśmy spisani na straty?

– Zachowanie rekruterów trakcie rozmowy nie powinno odbiegać od profesjonalnych standardów, jednak dotyczą one głównie narzędzi, którymi się posługuje – tłumaczy Mikołaj Szwochert, koordynator Youngpro.pl . – Kwestią indywidualną jest fakt, czy rekruter będzie prowadził spotkanie w przyjemniej atmosferze czy skupi się na formalnej płaszczyźnie spotkania. Wrażenia kandydatów mogą być różne, od zadowolenia po rezygnację, jednak nadal pozostają one w sferze wrażeń, a nie są informacją o powodzeniu rozmowy

– Celem każdego rekrutera jest znalezienie idealnego kandydata, a forma spotkania rekrutacyjnego jest kwestią indywidualną. Niektórzy rekruterzy preferują luźną atmosferę spotkania i swobodną rozmowę, inni natomiast skupiają się na celu spotkania i rzeczowo przechodzą do doświadczeń i profilu zawodowego kandydata – kończy Mikołaj Szwochert.





2012-11-28 ,