Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Najgorsze błędy popełnianie w liście motywacyjnym

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_90e838c4025596623.jpg
Najgorsze błędy popełnianie w liście motywacyjnym

List motywacyjny traktowany to dla wielu kandydatów zło konieczne. Pokutuje przekonanie, że nikt go nie przeczyta i bardziej liczy się bogate CV. Prawdą jest natomiast, że list motywacyjny jest czytany w drugiej kolejności, o ile rekrutera przekona do kandydata jego życiorys zawodowy. Dobrze napisany - potwierdzi nasze kompetencje. Przeciętny, ale poprawny – zmniejszy szansę na rozmowę, bo z pewnością znajdą się kandydaci, którzy się do niego bardziej przyłożyli. Zły i zawierający błędy – jedynie odstraszy rekrutera.

Błędy w liście motywacyjnym: brak informacji o stanowisku

Brak informacji o stanowisku, na które aplikujemy oraz numerze referencyjnym ogłoszenia to dość poważny błąd formalny listu motywacyjnego. Nie wolno również zapomnieć o danych kontaktowych, danych adresata i zakończeniu dokumentu grzecznościowym „z poważaniem”.

Błędy w liście motywacyjnym: LM ze sztancy

Kultura kopiuj-wklej kwitnie. Napisać list motywacyjny? Nic prostszego! Wpisać „wzór listu motywacyjnego” w wyszukiwarce internetowej, wejść, skopiować, wkleić, podpisać się. Efekt – rekruterzy otrzymują codziennie dziesiątki niemal identycznych listów motywacyjnych, których treść mogliby wyrecytować nawet po wyrwaniu ze snu. Nie ma w tym jednak nic do śmiechu, bo w wielu przypadkach grzebie to szansę kandydata na zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. List motywacyjny jak ze sztancy nigdy nie będzie precyzyjną odpowiedzią na ogłoszenie rekrutacyjne. Każde stanowisko jest inne, każdy pracodawca jest inny, a każdy rekruter wolałby czytać ciekawsze listy motywacyjne.

Błędy w liście motywacyjnym: nachalna reklama i oklepane formułki

„Jestem osobą ambitną, pracowitą, pilną, kontaktową, kreatywną” – w niektórych listach motywacyjnych końca pochwał nie widać. Nagromadzenie przymiotników – naszych cnót i zalet, nikogo nie przekona, bo nikt nie bierze ich na poważnie, także rekruter. Jeżeli już chcemy konkretnie wskazywać nasze mocne strony, pamiętajmy, że muszą one być wymagane na danym stanowisku – odnosić się do treści ogłoszenia, oraz powinny być poparte dowodami. Kreatywność to Twoje drugie imię? Opisz projekty, w których się nią wykazałeś/aś, na czym polegały i jaki był ich efekt. Z drugiej strony może nawet lepszym rozwiązaniem byłoby pozwolenie rekruterowi, żeby czytał między wierszami i samodzielnie wyciągał wnioski.

Błędy w liście motywacyjnym: ortografia, składnia, interpunkcja

Język polski należy do najtrudniejszych na świecie. W biznesie nie ma jednak taryfy ulgowej, a poprawność językowa to oznaka profesjonalizmu. Jeżeli jesteśmy z nią na bakier, piszmy list motywacyjny edytorem tekstu sprawdzającym błędy, po napisaniu dajmy komuś do sprawdzenia i używajmy tylko słów i zwrotów, które dobrze znamy.

Błędy w liście motywacyjnym: informacyjne déjà vu

List motywacyjny zdecydowanie nie jest fabularyzowaną formą CV. Wielu kandydatów nie mając pomysłu jakie informacje powinny się w nim znaleźć, dubluje te zawarte w życiorysie. Argumentacja, że nadajemy się na dane stanowisko, bo ukończyliśmy określoną uczelnię czy pracowaliśmy w danej firmie nie ma sensu. Rekruter już o tym wie, bo zanim otworzył plik z listem motywacyjnym, zapoznał się już z CV. Przepisywanie informacji świadczy o braku kreatywności, osobowości lub znajomości zasad rekrutacji. Zamiast tego wnieśmy do listu motywacyjnego więcej … naszej motywacji. Warto też umieścić w nim fakty, które mogą zainteresować pracodawcę, a na które nie starczyło miejsca CV.

Błędy w liście motywacyjnym: grafomaństwo

Brak kreatywności – źle, nadmierna kreatywność – też niedobrze. List motywacyjnym jest przede wszystkim dokumentem biznesowym i taki powinien mieć charakter. Możemy pójść o zakład, że w całym kraju nie znajdzie się rekruter, który je czyta dla czystej przyjemności. Wrażenia nie zrobią wyszukane metafory, kwiecisty język, publicystyczny styl, pisanie o sobie w trzeciej osobie, osobiste i niemające nic wspólnego ze stanowiskiem pracy wywody. Od wypieków na twarzy rekrutera, bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest jego irytacja. Jego praca polega na efektywnym wyszukiwaniu informacji o kandydatach, a grafomański styl zwyczajnie to uniemożliwia. Wyjątkiem od reguły są może rekrutacje na stanowisko copywritera, ale i tu trzeba pamiętać by forma podążała za treścią, a nie odwrotnie.

Błędy w liście motywacyjnym: mało przejrzysta forma

Umiejętność edycji i formatowania tekstu, to w XXI wieku niemal taka sama podstawa jak czytanie ze zrozumiem. Styl biznesowego pisma jakim jest list motywacyjny jest sztywny i niezmienny. Błędem jest używanie nietypowych czy kolorowych czcionek, lub stosowanie 2 rodzajów czcionek. Jedynym ozdobnikiem jaki można zastosować jest pogrubienie lub podkreślenie nazwy stanowiska i/lub numeru referencyjnego, na które aplikujemy. List motywacyjny powinien przede wszystkim cechować minimalizm formy i czytelność. Wyjątek od reguły stanowić mogą jedynie rekrutacje na stanowiska grafika komputerowego w agencji reklamowej, kiedy można sobie pozwolić na nieco większą kreatywność formy.

Błędy w liście motywacyjnym: błagania i apele

Wybór kandydata jest co do zasady racjonalną decyzją. Żadne błagania, apele, prośby, nadmierne ukłony w tym nie pomogą, co więcej mogą odstraszyć rekrutera, który gotów pomyśleć, że ma do czynienia z desperatem, którego od dłuższego czasu nikt nie chce zatrudnić. Nie powinno się również opisywać w liście motywacyjnym sytuacji rodzinnej czy finansowej.





2013-04-10 ,