Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Kłamstwa w CV - 5 rekruterów, 5 historii. Morał? Nie warto

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_19fe7588817760670.jpg
Kłamstwa w CV - 5 rekruterów, 5 historii. Morał? Nie warto

Czego rekruterzy nie lubią najbardziej? Kłamania i koloryzowania w CV. Jest to niestety zjawisko powszechne – jak wynika z badania Antal International, swoje dokumenty rekrutacyjne „retuszuje” nawet co trzeci kandydat. Intencje są czasami dobre – coś dodać, coś wykreślić, coś upiększyć, a ewentualne braki nadrobić do rozmowy kwalifikacyjnej. To droga donikąd – ripostują rekruterzy i zdradzają portalowi Youngpro.pl historie, w których przyłapali kandydatów na kłamstwie.

Z dokumentami aplikacyjnymi wiąże się szczególne, psychologiczne zjawisko – nigdy nie są dość dobre, by nie można było czegoś w nich poprawić. Są bezpośrednim odbiciem życiorysu ich właściciela, a droga edukacyjno–zawodowa, bywa czasem kręta – przerwane studia, zwolnienie z pracy, dłuższy okres na bezrobociu, kompetencje i wykształcenie nie przystające do wymogów obecnego rynku pracy. Wyszczególnione w ogłoszeniu rekrutacyjnym wymagania pracodawcy są natomiast jasne, nierzadko wyśrubowane. Co robi kandydat? Kłamie.

Kłamstwa w CV: nie umkną rekruterowi

Wiara we własne możliwości bywa złym doradcą, kiedy bazuje na sfabrykowanych osiągnięciach. Czasem z powodzeniem można zwodzić osoby prowadzące rekrutację, ale z rekrutacją nie mające na co dzień wiele do czynienia. Wywieźć w pole nie można natomiast prawdziwych zawodowców. Specjaliści ds. rekrutacji uzbrojeni są bowiem w szereg narzędzi pozwalających zweryfikować deklaracje złożone w CV, a na wykrywaniu kłamstw kandydatów zjedli zęby.

Przekonana jest o tym Katarzyna Gurszyńska, Communication Manager w agencji pracy Randstad. – Po pierwsze pracujemy z wieloma firmami więc znamy ich pracowników i/lub zakresy ich obowiązków, więc nie warto wpisywać firm jeśli się w nich w ogóle się nie pracowało. Po drugie kłamstwo można łatwo wykryć szczegółowymi pytaniami – jeśli doświadczenie jest niezbędne do udziału w rekrutacji, to na pewno przepytamy z niego bardzo szczegółowo. Po trzecie możemy zweryfikować doświadczenie u poprzedniego pracodawcy. Po czwarte sprawdzamy umiejętności praktyczne – robimy testy językowe, komputerowe i inne – jasno stawia sprawę Katarzyna Gurszyńska.

To nie wszystko. Twierdzisz, że poprzedni przełożony był zadowolony z efektów Twojej pracy, a Twoja kariera to pasmo niekończących się sukcesów? Jeśli to prawda – gratulujemy, jeśli nie – rekruter dowie się o tym bezpośrednio od pracodawcy. Dodałeś/aś miesiąc pracy, by spełnić warunek przynajmniej 2 letniego doświadczenia zawodowego na podobnym stanowisku? Rekruter może Cię poprosić o przedstawienie świadectw pracy. Pochwaliłeś/aś się wysoką średnią ocen na studiach? Oby, potwierdzało to świadectwo ukończenia uczelni.

Szczególnie skutecznym wykrywaczem rekrutacyjnych kłamstw jest Assessment Center. Żadne inne narzędzie rekrutacyjne nie pozwala tak precyzyjnie zbadać poziom kompetencji miękkich i cech osobowości kandydatów. Fakt jest taki, że nie każdy jest tak samo kreatywny, towarzyski, opanowany, sumienny i dokładny. Na rozmowie kwalifikacyjnej wiele osób potrafi z powodzeniem maskować swoje wady i z nie małym wysiłkiem kreować się na osobę, którą nie są. Podczas całodniowej sesji Assessment Center jest to praktycznie niemożliwe. Może właśnie z tego powodu decyduje się na ich przeprowadzanie.

Skoro rekruterzy tak dobrze radzą sobie z wykryciem rekrutacyjnych kłamstw, to jak wytłumaczyć fakt, że aż 1/3 kandydatów koloryzuje swoje CV? – Kłamstwo w CV może wynikać z chęci poprawy samooceny, z chęci lepszego dopasowania do ogłoszenia lub z demotywacji po długim okresie poszukiwania pracy. Musimy jednak pamiętać, że jeżeli dopuścimy się kłamstwa w dokumentach aplikacyjnych to z dużym prawdopodobieństwem rekruter je wykryje, wtedy zapewne kandydat zostanie wykluczony z rekrutacji – uważa Mikołaj Szwochert, kierownik Youngpro.pl.

Kłamstwa w CV: przykre konsekwencje

Wykluczenie z procesu rekrutacyjnego to nie jedyna konsekwencja nieszczerości. Wielu rekruterów prowadzi swoiste „czarne listy”, na które trafiają kandydaci, którzy w żywe oczy kłamali na temat swojego życiorysu zawodowego. Aplikacje od osób na niej widniejącej są w zasadzie z automatu wyrzucane do kosza. Kłamanie w CV to jak gra w rosyjską ruletkę.

Co natomiast w przypadku gdy rekruter nie poznał się na kłamstwie kandydata? Z pewnością nie jest to właściwy moment na odkorkowanie szampana - konsekwencje są jeszcze boleśniejsze niż wpisanie na „czarną listę”.

– Krótkoterminowo można rzeczywiście na tym zyskać, o ile takie zabiegi umkną rekruterowi – twierdzi Mikołaj Szwochert, kierownik Youngpro.pl. – Jednak jeżeli taki proces rekrutacyjny zakończy się dla kandydata sukcesem, to w codziennej pracy na stanowisku poziom kompetencji jest bardzo widoczny, nie można go ukryć. Prędzej czy później płynna znajomość angielskiego okaże się komunikatywną, a deklarowana biegła znajomość arkuszy kalkulacyjnych zmusi kandydata do długich poszukiwań informacji na temat „raportu tabeli przestawnych”. Niestety, takie sytuacje wpływają na efektywność pracy, co nie umknie oku przełożonego. Trzeba pamiętać, że mimo wielu praw, pracownicy mają również obowiązki, niska skuteczność lub nienależyte wykonywanie swoich obowiązków może być przyczyną zwolnienia – przestrzega Mikołaj Szwochert.

Kłamstwa w CV: warto wiedzieć

  • Zdaniem Anety Bejm, konsultanta w agencji pracy Grafton Recruitment, kandydaci najczęściej kłamią w zakresie: pełnionych stanowisk i wykonywanych zadań, znajomości języków obcych, wykształcenia, obecnych zarobków, posiadania certyfikatów potwierdzających określone umiejętności.
  • Rekruterzy potrafią zweryfikować znajomość także rzadkich języków obcych. Część agencji zatrudnienia ma podpisane umowy z tłumaczami, do których dzwonią w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej po czym podają telefon kandydatowi.
  • Od dobrania właściwego kandydata na właściwe stanowisko zależy pozycja zawodowa rekruterów. Jeżeli nakryje on rozmówcę na drobnym kłamstwie, nie zaufa mu także w kwestii innych jego deklaracji.
  • Lepiej nie ukrywać faktu, że przez pewien okres pozostawało się bezrobotnym. W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej można odnieść się do tego czasu wymieniając wartościowe doświadczenia, które się zdobyło.
  • Zdjęcie w CV powinno być aktualne i realne. Można co prawda je lekko zretuszować, ale lepiej nie przesadzać – gdy rekruter zobaczy „na żywo” zupełnie inną osobę niż na fotografii, jego zaufanie znacząco spadnie.
  • Wiele osób pozostających w związkach małżeńskich zastanawia się czy podać swój faktyczny stan cywilny. Salomonowa rada – nie podawać go w ogóle. Nie ma takiego obowiązku, co więcej rekruter nie ma prawa o to spytać podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
  • Jeżeli kandydat jest świadomy swojego niedociągnięcia w którejś z wymaganych kompetencji, to najlepszym rozwiązaniem będzie szczere przyznanie się do tego w liście motywacyjnym połączone z (szczerą) deklaracją pracy nad podniesieniem tej kompetencji. Takie rozwiązanie zdecydowanie bardziej przekona rekrutera – przekonuje Mikołaj Szwochert z Youngpro.pl


Jak to wygląda w praktyce? Dla portalu Youngpro.pl 5 rekruterów zdradziło historię jak przyłapali kandydatów na kłamstwie w CV. Czego dotyczyło kłamstwo? Jak zostało wykryte i jakie były tego konsekwencje? Czytaj dalej.

Kłamstwa w CV: prezydencka wpadka – o mało co magister

Quote

Łukasz Siedlecki, starszy konsultant ds. rekrutacji w firmie doradztwa personalnego Hays Poland

Firma z rynku IT poszukiwała do swojego zespołu nowej osoby na stanowisko analityka systemowego. Otrzymaliśmy od firmy jasno określone wymagania co do stanowiska w tym punkt dotyczący wykształcenia kandydatów. Firma otrzymała grant rządowy, który zobowiązywał ją do utworzenia określonej liczby stanowisk dla osób z wyższym wykształceniem był to więc warunek nie negocjowalny. Jeden z kandydatów przeszedł przez wstępną rozmowę telefoniczną i został zaproszony na spotkanie w naszym biurze. W CV widniała informacja o ukończeniu dwóch kierunków studiów: matematyki oraz informatyki. W trakcie rozmowy wszystkie umiejętności techniczne kandydata zostały potwierdzone. Moją uwagę zwróciło jednak, że przez ostatnie półtora roku studiów informatycznych kandydat pracował na pełen etat. Zapytałem go o to i po kilku dodatkowych pytaniach kandydat przyznał, że nie tylko nie ukończył danego kierunku studiów, ale również przez półtora roku był na urlopie dziekańskim.

Zapytany o powody takiego zachowania kandydat odpowiedział, że zdawał sobie sprawę ze swojego kłamstwa i miał nadzieję wyjaśnić je podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Był pewien, że gdyby napisał prawdę w CV większość firm odrzuciłaby jego kandydaturę już na etapie selekcji dokumentów. W ogóle nie zdawał sobie sprawy, że w ten sposób narusza zaufanie jakie mamy do niego przez co zaczynamy wątpić w pozostałe informacje zawarte w jego dokumentach.

Wiedza techniczna oraz wyższe wykształcenie z zakresu matematyki sprawiało wprawdzie, że spełniał formalne wymagania klienta, ale mimo tego zdecydowałem się nie wysyłać go na dalsze spotkania. Poradziłem mu również aby w przyszłości dopisywał w swoim CV informację, że studia są w toku albo, że posiada ukończone 3 lata studiów. Dodatkowo w przypadku gdy nie ma bardzo szczegółowych wymagań dotyczących wykształcenia można w ogóle zrezygnować z umieszczenia informacji o tym kierunku w CV, zwłaszcza jeśli okres spędzony na studiach był bardzo krótki.

Kłamstwa w CV: kryminał z happyendem

Quote

Aneta Bejm, Client Relationship Manager, Grafton Recruitment Polska Sp. z o.o.

Realizowałam projekt na stanowisko Dyrektora Centrum Korporacyjnego międzynarodowego banku. Klientowi zależało na znalezieniu świetnego  eksperta, który połączyłby wiedzę z zakresu pozyskiwania i utrzymywania relacji z kluczowymi Klientami w podległych rejonie, a jednocześnie sprawnego managera, który podejmie się wyzwania budowy struktur sprzedażowych dla tej organizacji.

W ramach poszukiwań bezpośrednich przy wykorzystaniu portali społecznych, udało się nam nawiązać kontakt z kilkunastoma potencjalnymi Kandydatami, wśród których ogromne wrażenie zrobił na nas jeden z nich. Jego profil, następnie cv było niemal skrojone na miarę potrzeb naszego klienta.  Przeprowadziliśmy z Kandydatem długą rozmowę telefoniczną i zaprosiliśmy na bezpośrednie spotkanie.

Pomimo dużej wiarygodności, którą zbudował Kandydat, kilka kwestii budziło zastrzeżenia, m.in. brak jakiegokolwiek networku w tym, ani innym serwisie branżowym. Chcąc upewnić się, że Kandydat faktycznie pełni to stanowisko w pierwszej kolejności  sprawdziliśmy strony internetowe banku, w którym rzekomo pełnił tą funkcję, następnie skontaktowaliśmy się z jedną z zaufanych osób w tej organizacji, a następnie zadzwoniliśmy do jego miejsca pracy i okazało się, iż od 2 lat nie jest już związany z tą organizacją! Dodatkowy poszukiwania doprowadziły nas do jeszcze ciekawszych informacji… Kandydat został zwolniony dyscyplinarnie ze stanowiska Opiekuna Klienta za próbę defraudacji jego środków!!!

Kierując się ciekawością i nie ukrywam chęcią konfrontacji spotkałam się z Kandydatem. Na spotkaniu zadałam Kandydatowi szereg pytań merytorycznych, na które odpowiadał niezwykle trafnie, po czym padło pytanie o listę osób, które mogłyby udzielić mu referencji. Kandydat nadal nie podejrzewając niczego podał 2 nazwiska rzekomych bezpośrednich przełożonych z poprzednich miejsc pracy! Nie chciałam demaskować Kandydata podczas spotkania, ponieważ mogłoby to spowodować wybuch złości, zatem odczekałam kilka dni i skontaktowałam się z Kandydatem telefonicznie i przedstawiłam bardzo jasno (choć uprzejmie)  naszą wiedzę i  tym samym decyzję o jego odrzuceniu. 

Kandydat zaniemówił po drugiej stronie słuchawki, ale wysłuchał mnie do końca i podziękował za feedback. Następnego dnia znikły wszystkie założone przez niego profile i słuch po nim zaginął. Ale… skontaktował się ze mną po roku informując, że znalazł dobrą pracę i jest uczciwym człowiekiem a na moim profilu społecznym pojawiła się anonimowa referencja zadowolonego Kandydata  ;)

Morał jak w bajkach – kłamstwo ma krótkie nogi, ale jego przyczyny nie zawsze są tak oczywiste, a każdy może je naprawić rachunkiem sumienia i uczciwością.

Kłamstwa w CV: SAP? SAP? What’s up?!

Quote

Paulina Sowińska, Konsultant Randstad

Rekrutacja odbywała się na stanowisko pomocnik działu logistyki. Warunkiem koniecznym do wzięcia udziału w rekrutacji było doświadczenie w pracy z programem SAP. Kandydatka w swoim CV napisała informację o znajomości tego programu, dodatkowo w zakresie obowiązków wyszczególniła informację o pracy z tym systemem. W związku z tym spełniała wymagania formalne i została zaproszona na rozmowę rekrutacyjną do naszego biura.

Podczas spotkania, kandydatka zapytana „Czy zna program SAP?” – odpowiedziała twierdząco. Na pytanie, jakie czynności na nim wykonuje, powiedziała, że opracowuje raporty. Zapytałam jak dokładnie to robi. Odpowiedź była bardzo zaskakująca. Okazało się, że dostaje gotowe raporty wygenerowane z programu SAP od przełożonego, a jej zadanie polega na tym, aby obrobić te dane w programie Excel.

Niestety na tym etapie musiałam zakończyć rozmowę z kandydatką. Wiadome było, że nie ma żadnych szans na zdobycie tej pracy. Szkoda, że napisała kłamstwo w CV. Ja, jako rekruter, straciłam do tej kandydatki zaufanie, a szkoda –wydawała się być sympatyczna. Efekt jest taki, że już raczej nie zostanie zaproszona do wzięcia udziału w innym procesie rekrutacyjnym.

Kłamstwa w CV: 20 latek z 3 letnim doświadczeniem zawodowym

Quote

Małgorzata Ambroziak, Konsultant Randstad

Rekrutacja na stanowisko pracownika magazynowego – praca dla młodych osób, doświadczenie mile widziane, ale nie jest warunkiem koniecznym. Kandydat był zainteresowany tą ofertą, przesłał CV w którym zawarł swoje doświadczenie zawodowe i było tego nawet sporo, zważywszy na młody wiek kandydata (20 lat).

Były to doświadczenia 2-6 miesięczne, ale łącznie na pewno było tego więcej niż 3 lata. Na etapie weryfikacji CV wydało mi się to już podejrzane, ponieważ musiałby pracować jako osoba niepełnoletnia. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że miał doświadczenie w pracach magazynowych zaprosiłam go na spotkanie.

Na rozmowie pytałam bardziej szczegółowo, czym zajmował się w poszczególnych firmach oraz z jakiego powodu współpraca się zakończyła. Kandydat opowiadał dość dokładnie o tym, czym zajmował się w poszczególnych firmach, ale niestety nie pamiętał ile czasu w nich pracował. W jednej firmie twierdził ze pracował 1 miesiąc, a w CV napisał że 4. W innej powiedział, że pracował kilka tygodni, a w CV napisał, że 2 miesiące.

Poprosiłam go więc żeby jeszcze raz po kolei podał mi dokładnie gdzie i kiedy pracował. Okazało się wtedy, że łącznie pracował 1 rok i nigdzie nie pracował dłużej niż miesiąc. Celowo chciał sobie dodać doświadczenia. Powiedziałam kandydatowi, że nie stawia go to w korzystnym świetle. Pan bardzo przepraszał. Myślę, że nie był świadomy jak bardzo może mu takie kłamstwo zaszkodzić.

Tej pracy nie otrzymał, ale za względu na jego młody wiek i brak doświadczenia postanowiłam dać mu szansę, jako pracownikowi do prac dorywczych. Powiedziałam mu, że w ten sposób sprawdzimy jego motywację i chęć do pracy, a jak się sprawdzi w krótkich zleceniach, to polecimy go do rekrutacji do pracy stałej. Obecnie kandydat jest nadal w bazie naszych pracowników dorywczych – zobaczymy jak jego historia potoczy się dalej ;).

Kłamstwa w CV: kreatywna księgowość

Quote

Kinga Onak - Konsultant Advisory Group TEST Human Resources

Nasza firma często rekrutuje księgowych do firm międzynarodowych. Od kandydatów ubiegających się o to stanowisko wymaga się najczęściej: doświadczenia na podobnym stanowisku, dobrej znajomości języka angielskiego, bardzo dobrych umiejętności komunikacji i współpracy, a także systematyczności i dokładności. Wśród kandydatów aplikujących na księgowego zdarzają się osoby, które w różny sposób starają się podwyższyć swoje szanse i podkolorowywać swoje CV.

Pewien kandydat został zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, podczas której opowiedział o swoich doświadczeniach i ambitnych zadaniach, jakie wykonywał dla wcześniejszego pracodawcy. Wspomniał także o doświadczeniu zdobytym jeszcze w czasie studiów, podczas pracy wakacyjnej w zagranicznej firmie. Pytany o przyczyny zmiany pracodawcy tłumaczył, że umowa została rozwiązana za porozumieniem stron – przyznał, że chciał się rozwijać, a w poprzedniej firmie osiągnął już wszystko, co było możliwe. Rekruter, chcąc lepiej poznać doświadczenie zawodowe kandydata, sprawdził jego referencje. Od poprzedniego pracodawcy dowiedział się, że kandydat został zwolniony, ponieważ nie spełniał oczekiwań firmy i nie wywiązywał się ze swoich obowiązków, które okazały się zdecydowanie mniej wymagające, niż te przedstawione w CV. Doświadczenie zdobyte jeszcze na studiach okazało się pracą fizyczną podczas wakacji w magazynie w Niemczech.

Inny kandydat podczas wywiadu ocenił, że jego umiejętności pracy w zespole, komunikowania się z innymi są na wysokim poziomie. Dodatkowo zapewniał, że świetnie czuje się w roli zarządzającego zespołem. Sposobem sprawdzenia tych kompetencji była następująca po wywiadzie symulacja grupowa, dzięki której rekruter mógł zobaczyć, jaki jest naprawdę stosunek kandydata do innych i jak radzi on sobie podczas pracy w grupie. Okazało się, że pomimo zapewnień kandydata o jego umiejętnościach współpracy, jego wkład w zadanie grupowe nie był konstruktywny, a co więcej, jego umiejętności zarządzania zespołem pozostawiały wiele do życzenia.

Powyższe opisy to tylko przykłady przekłamań, z którymi spotykają się Specjaliści ds. Rekrutacji. Osoby nieuczciwe zostają oznaczone w systemie notatkami, co ma wpływ na obniżenie ich szans w udziale w kolejnych procesach rekrutacji. Odrzucenie wyżej opisanych aplikacji wynikało nie tylko z tego, że kandydaci przedstawili ubarwiony życiorys, ale było powodowane głównie tym, że gdyby otrzymali pracę na tym stanowisku, nie sprostaliby wymaganiom pracodawcy. Brak znajomości języka obcego pierwszego kandydata utrudniłby kontakty z klientami firmy. Osoba o niezbyt dobrych umiejętnościach komunikacji i współpracy także miałaby problemy z efektywną pracą w zespole i utrzymywaniem kontaktów z Klientem na odpowiednim poziomie.






2013-02-05 ,