Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

CS w CV

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_734fb1910ce0fc11217a8a466df4486a2265719.jpg
CS w CV
Nieudane akcje antyterrorystyczne, w których giną całe oddziały, szturmy komandosów zabijających kolejne ludzkie istnienia – to tragiczne podsumowanie akcji, które na całym świecie odbywają się co kilka sekund.
 

Umiejętność pracy w grupie

 
Przygarbiona postać nerwowo sprawdza przestrzeń pod wagonami – to jeden z grupy antyterrorystów. Jego kałasznikow przygotowany jest do natychmiastowego użycia. Wie że nie może popełnić błędu. Ubezpiecza towarzysza. Widzi kątem oka partnera, ufa mu.
 
Ten drugi patroluje północno-wschodni korytarz. Jak mówią założenia, stąd możliwa jest ofensywa. Jeśli terroryści przedrą się przez to przejście, mają możliwość opanowania całego wnętrza zajezdni. Na to nikt z komandosów nie może pozwolić. Inni również znająswoje zadania. Są drużyną. Wszystko tu jest przemyślane, poświęcili mnóstwo godzin uzgadniając kolejne posunięcia i zapamiętując najróżniejsze komendy.
 

Zdolność przewidywania

 
Opisana sytuacja może być relacją w wieczornym wydaniu programu informacyjnego, ale na szczęście nią nie jest. Wszystko rozgrywa się w sferze wirtualnej. Tak w skrócie wygląda trening zawodowców grających w tak zwanego „CS’a”. Niejeden z nich mógłby zostać niezłym szachistą. Tak jak szachiści potrafią oni przewidzieć kilka ruchów naprzód.
 
Nagły krzyk terrorystydaje znak do ataku. Niespodziewana akcja od południa to ruch, który zaskoczył uśpionych rywali. Trzy ubrane w ciemne kombinezony postacie wbiegają na peron, od razu zajmując przy tym pozycję do obrony. Oni także wiedzą, o jaką stawkę toczy się walka.
 
W głowie następuje szybki wybór najkorzystniejszych działań. Nie ma czasu na wątpliwości. Przeczucie nie wystarcza. Komandosi muszą wiedzieć, jakie posunięcie będzie najlepsze.
 

Komunikatywność

 
Jak kruche jest życie i jak szalenie niebezpieczne jest choćby sekundowe spóźnienie, przekonał się ten, który kontrolował spody wagonów. Zabrakło komunikacji ze strony kolegi. Brak sygnału do ucieczki. Strzał w głowę pozbawia go życia. – Dobrze! Jeszcze czterech! – stwierdził bezemocjonalnie zabójca. Teraz akcja toczy się jeszcze szybciej. Chcąc nie chcąc musi dojść do bezpośredniej wymiany ognia. 
 
Ktoś rzuca granat oślepiający wprost pod nogi komandosów. Nic jednak nie dzieje się przypadkiem, nawet w takim chaosie – ten rzut był ćwiczony po stokroć. Kolejna dwójka z tych jaśniej ubranych ginie. Przy takich błędach nie ma mowy o ocaleniu, dobicie pozostałej dwójki jest tylko formalnością. Terroryści likwidują przeciwników.
 

Skrupulatność i systematyczność

 
W czasie starcia każdy ułamek sekundy jest ważny. Wyćwiczone manewry nie mogą zawieść, nie ma mowy o jakichkolwiek spóźnionych reakcjach. Nie jesteś skoncentrowany – giniesz. Giniesz – dajesz radość nieprzyjacielowi. 
 
Ćwiczenia profesjonalnych graczy odbywają się pięć razy w tygodniu. Nie ma możliwości odmowy. Niezależnie od samopoczucia, słonecznej pogody czy nagabywania przyjaciół od godziny 18. do 23. jest czas na trening. Setki schematów, dziesiątki komend i pełna kontrola własnych reakcji. Gra komputerowa staje się życiową pasją i sposobem na życie wielu ludzi na całym świecie.
 

Sukces

 
Jednym z nich jest Poznaniak, Filip Kubski, zwany przez graczy Neo. To utytułowany zawodnik, który w przeciągu kilka lat zdobył najważniejsze trofea. Neo i drużyna wygrali zawody: World Cyber Games, World Cyber Games Polska, Electronic Sports World Cup Polska, Poznan Game Arena, a także prestiżowe Samsung European Championship. Filip posiada w swoim dorobku także wyróżnienia indywidualne, np. za najlepszego gracza Counter Strike roku 2007. 
 
Filip to student jednej z poznańskich uczelni. Początki jego pogrywania, jeszcze w kawiarence internetowej, przypadają na lata gimnazjalne. Wtedy było to nic innego jak przyjemna forma spędzenia wolnego czasu. Od meczu do meczu, poprzez pokazywanie się środowisku CS’owemu, Filip, a właściwie już Neo, nabierał doświadczenia i zapoznawał się z tajnikami gry.
 
Po pewnym czasie wiedział, że aby rozwijać się trzeba połączyć siły z innymi utalentowanymi graczami z Polski, chociaż jak sam to określił: – Niekoniecznie się lubiliśmy, ale stwierdziliśmy, że trzeba odstawić to na bok i przyłożyć się, aby odnieść jakiś sukces międzynarodowy.
 
Neo rozpoczął karierę zawodową w drużynie „PGS”. Z czasem pojawiły się zwycięstwa, a z nimi sukcesy finansowe. Za samo mistrzostwo świata drużyna „PGS” otrzymała 60 000 dolarów. Podobnych imprez wygrywał kilka, a trzeba dodać comiesięczne pensje, które nieprecyzyjnie – zgodnie ze swoimi zobowiązaniami wobec sponsorów, Filip określa słowami: „Powyżej średniej krajowej”. Obecnie reprezentuje zespół „Wicked Esports”
 
– Kiedyś na fizyce – wspomina czasy szkoły średniej – nauczyciel lekcję organizacyjną rozpoczął od słów: „Nie grajcie w gry komputerowe, bo to wam nic nie daje!”. A ja obecnie granie traktuje jako pracę, a zarazem hobby. Zarabiam na życie tym, co lubię. Wspomniany nauczyciel, tak jak i niektórzy rodzice nie mają zawsze rację. Może jednak czasem lepiej dziecko posadzić przed komputerem – niech sobie gra, zamiast szlajać po osiedlach.
 
Dzięki grom Filip odnalazł swoją drogę zawodową w pozornie błahym hobby, jakim wydawać się może Counter Strike. Teraz, po latach pracy, może wpisać do swojego Curriculum Vitae: „Doskonała umiejętność pracy w grupie, świetne zdolność przewidywania, bardzo dobra komunikatywność,perfekcyjna skrupulatność i wzorcowa systematyczność."




2011-02-10 ,