Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

5 rzeczy które powinieneś zrobić, aby nie zostać bezrobotnym magistrem

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_ab620b05004846909.jpg
5 rzeczy które powinieneś zrobić, aby nie zostać bezrobotnym magistrem

Co jakiś czas media przywołują wizerunek magistra, który pomimo dyplomu prestiżowej uczelni jest bezrobotny, pracuje na kasie w supermarkecie lub w akcie desperacji wyjeżdża za granicę. Sytuacja na rynku pracy zmienia się tak dynamicznie, że w trakcie 5 lat, w czasie których zdobywamy wykształcenie nasz kierunek może stać się całkowicie bezwartościowy z pespektywy pracodawcy. W Youngpro.pl prezentujemy 5 rzeczy, które powinien zrobić student aby uniknąć takiego losu.

 

1. Zdobywaj każde doświadczenie zawodowe już od pierwszych lat studiów.

 

Na rynku dostępne jest wiele ofert praktyk za małe pieniądze, a czasem nawet za darmo. Chociaż z reguły praktykant jest osobą od “czarnej roboty”, to można dzięki temu zdobyć bardzo wartościowe doświadczenie, zobaczyć jak wyglądają realia biznesowe, a przede wszystkim przekonać się czy dany obszar zawodowy na pewno jest tym, w którym chcielibyśmy się rozwijać. Nawet jeśli nie otrzymujemy do końca wartościowych zadań, to możemy obserwować, a poza tym jest to praktyka, a ona ZAWSZE będzie lepsza od teorii. Dodatkowo skoro nie studiujemy kierunku przedstawiającego realną wartość na rynku pracy, to powinniśmy włożyć dwa razy więcej pracy, aby nasze CV było dowodem, że nie próżnowaliśmy w trakcie studiów.

Brian Tracy - kanadyjski guru motywacji i osobistego rozwoju w jednej ze swoich książek wprost opowiada o tym, jak po studiach doradził swojemu synowi pracę polegająca na sprzedaży telefonicznej. Według Tracy’ego jest to zajęcie które uczy dystansu do siebie, wytrwałości i komunikatywności, a każdy kto poważnie myśli o pracy w marketingu czy sprzedaży powinien zafundować sobie przynajmniej 6 miesięcy w call center lub jako przedstawiciel handlowy.

    Niezależnie od tego na jakie stanowisko chcielibyśmy aplikować pracodawca na pewno doceni szczerą odpowiedź na zasadzie “Studiowałem kierunek, który nie dałby mi pracy, więc szybko wziąłem sprawy w swoje ręce”.

 

2. Zaangażuj się w działalność w organizacjach studenckich lub wolontariat.

 

W środowisku akademickim działa wiele organizacji studenckich, które oferują możliwość pracy w projektach i przy wydarzeniach, których nie powstydziłaby się niejedna firma. Układ jest prosty, w zamian za nasz wysiłek możemy w praniu nauczyć się zarządzania dużym wydarzeniem, sprzedaży czy obsługi klienta. “Po 6 miesiącach działalności w międzynarodowej organizacji studenckiej AIESEC dostałem szansę koordynowania targów pracy, praktyk i staży - Dni Kariery. Spotkania biznesowe z przedstawicielami działów HR największych firm w regionie, zarządzanie dziewięcioosobowym zespołem. Do tego planowanie promocji i logistyki wydarzenia, w którym bierze udział ponad 80 wystawców i 6000 odwiedzających. Dzięki takiemu doświadczeniu już jako student mam bardzo atrakcyjną pozycję w CV.” - mówi nam Emil Waszkowski, 23-letni student z Poznania. Czy kogoś jeszcze trzeba przekonywać?


 

3.  Załóż drobną działalność gospodarczą w trakcie studiów.

    

    Może brzmi to dość dziwnie, ale właśnie prowadzenie działalności gospodarczej dla wielu pracodawców jest bardziej wartościowe niż kierunek studiów kandydata. Mając własną firmę pokazujemy, że jesteśmy przedsiębiorczy, nie boimy się ryzyka i posiadamy podstawy zarządzania. Koszt działalności gospodarczej to praktycznie tylko ZUS w wysokości nieco poniżej 450 zł - księgowość w małej działalności możemy spokojnie ogarnąć sami w 2 dni. W ramach własnej działalności możemy pisać artykuły do lokalnych mediów, tłumaczyć teksty na inne języki, przepisywać dokumenty, wyprowadzać psy, opiekować się dziećmi, dawać korepetycje czy robić strony internetowe - opcji jest multum, a w każdej możemy zdobyć doświadczenie ważne dla naszego potencjalnego pracodawcy.

 

4. Zacznij naukę mało popularnego języka.

 

Polska wyrasta na europejskiego lidera usług dla biznesu. Według Związku Liderów Sektora Usług dla Biznesu tylko w tym roku zatrudnienie w branży wzrośnie o 30 tysięcy osób i wyniesie 160 tysięcy. Firmy z branży BPO poszukują pracowników bardzo dobrze znających przynajmniej jeden język obcy. Język jest podstawą, a firma zapewnia zestaw szkoleń, które niezależnie od wcześniejszych kwalifikacji pozwalają funkcjonować pracownikowi na danym stanowisku. Na topie ostatnimi czasy są języki krajów skandynawskich, a kandydat znający język norweski czy szwedzki może dostać pracę praktycznie od razu. Warto tutaj dodać, że centra obsługi usług dla biznesu od dawna nie są już tylko centrami call-center z obsługą techniczną czy infolinią. Outsourcowane są coraz bardziej złożone procesy, a to daje znaczne możliwości rozwoju osobie, która wybierze właśnie taką karierę.

 

5. Zrób coś dużego związanego ze swoją pasją.

 

    Przedsięwzięcia, które na pierwszy rzut oka nie mają nic wspólnego z doświadczeniem zawodowym mogą decydować o tym, czy dostaniemy pracę niezależnie od naszego wykształcenia. Pewnie słyszeliście w mediach o osobach, które samotnie wybrały się w wyprawę Koleją Transsyberyjską czy przejechały świat dookoła na rowerach. Każda taka wyprawa wymaga dobrego zarządzania, umiejętności zarażenia innych swoim pomysłem, a często również pozyskania sponsorów. Wszystkie te cechy są bardzo cenione przez potencjalnych pracodawców. Jeśli więc odbyliśmy taką wyprawę i zaczniemy o niej opowiadać w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej kładąc jednocześnie akcenty w odpowiednich miejscach, to sukces jest bardzo prawdopodobny.



Podsumowując, wybór złego kierunku studiów to nie koniec świata. Warto pamiętać, że oprócz wykształcenia pracodawcy zwracają uwagę na nasze doświadczenia - nie tylko zawodowe, a często po prostu na zaradność życiową. Jeśli ktoś dobrze radzi sobie ze swoim życiem to dlaczego nie miałby poradzić sobie w pracy?





2015-04-02 ,