Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Wyższe wykształcenie to większe szanse na rynku pracy

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_d6d219db5e3897686.jpg
Wyższe wykształcenie to większe szanse na rynku pracy

W Polsce pracy nie ma 20 proc. osób z wyższym wykształceniem. Pracodawcy narzekają jednak na to, że nie ma na rynku kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjami, a uczelnie kształcą na mało przydatnych kierunkach. Eksperci przewidują, że szkoły, które nie współpracują z przedsiębiorcami i nie dostosują się do ich wymagań będą stopniowo upadać. Nie cała wina leży jednak po ich stronie.

Według badań Eurostatu 80 proc. absolwentów uczelni wyższych ma pracę. Pozostali w większości nie odpowiadają pracodawcom. Z badań ManpowerGroup wynika, że 37 proc. polskich przedsiębiorców ma problem ze znalezieniem kandydatów z odpowiednim wykształceniem i doświadczeniem. Profesor Jarosław Górniak,  kierownik naukowy projektu Biznes Kapitału Ludzkiego i pracownik Uniwersytetu Jagiellońskiego wyjaśnia, że uczelnie muszą nawiązać współpracę z biznesem.

 – Jeżeli uczelnie nie postawią na jakość i nie będą dostarczały kandydatów, którzy będą dostawali pracę, stopniowo będą z rynku eliminowane. W sytuacji, kiedy zmniejsza się liczba studentów, to oni z czasem będą szukali informacji o tym, gdzie ich się kształci lepiej, gdzie ich się kształci gorzej – mówi prod. Górniak.

Według przedsiębiorców uczelnie kształcą zbyt wiele osób na kierunkach nieprzydatnych pracodawcom – dotyczy to głównie socjologii, historii, marketingu i zarządzania oraz politologii. Tymczasem największe szanse na zatrudnienie mają programiści – szacuje się, że tego typu ofert jest nawet 30 proc. spośród wszystkich – a także specjaliści do spraw zakupów i handlu. Nie oznacza to jednak, że powstaje aż tyle nowych miejsc pracy.

– Około 17 proc. pracodawców rokrocznie deklaruje, że poszukuje pracowników. Ale znakomita większość, ponad 90 proc., szuka przede wszystkim pracowników, którzy mają zastąpić tych, którzy z naturalnych powodów odchodzą. Tylko cząstka z tych 17 proc. firm szuka na nowe stanowiska pracy związane ze zmianami zachodzącymi na rynku – twierdzi prof. Górniak.

Profesor apeluje jednak, by nie zrzucać całej odpowiedzialności na system edukacyjny. Winny jest także kryzys.

– To wynika z makroekonomicznej sytuacji, w której przedsiębiorstwa są w sytuacji niepewności co do możliwości rozwojowych, utrzymują raczej swoje zasoby ludzkie, pracowników doświadczonych i już sprawdzonych, takich, którzy już potrafią wykonywać zadania, które na nich ciążą – mówi wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Średni poziom bezrobocia UE, liczony przez Eurostat, jest najwyższy od 1995 roku. Polska znajduje się w środku tej stawki (wg metodologii Eurostatu mamy bezrobocie na poziomie 10,4 proc., GUS podaje 12,5 proc). Nie jest tak źle jak w Hiszpanii, gdzie bezrobocie przekroczyło już 26 proc, ale wiele brakuje nam do Austrii, gdzie bez pracy pozostaje około 4 proc. obywateli.





2013-01-01 ,