Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Wystrzałowy biznes

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_d060e00a2c5058173.jpg
Wystrzałowy biznes
Rozkręcenie firmy wymaga czasu. To niepodważalne. Pierwsze kroki mogą być trudne, ale nie należy się poddawać. Ciągłe doszkalanie, udział w konferencjach i sympozjach może pomóc w zostaniu Ci atrakcyjnym przedsiębiorcą. Trzeba pamiętać:  jeśli się uczyć, to od najlepszych – namawia Katarzyna Guzowska, właścicielka wystrzałowego biznesu, firmy Pirotechnicznej: Ars Ignis Pirotechnika w Białymstoku.


Youngpro.pl: Jesteś właścicielką firmy zajmującej się pirotechniką. Skąd pomysł na założenie firmy tego typu? Czy był to Twój jedyny pomysł na biznes?

Katarzyna Guzowska: Pirotechnika skradła moje serce już w dzieciństwie i z czasem zrozumiałam, że to jest właśnie to co chcę robić w życiu. Cały proces nie był tak oczywisty - w głowie pojawiało się tysiące pomysłów na biznes - od gastronomii poprzez sprzedaż detaliczną na agencji artystycznej kończąc.

Biurokracja związana z założeniem własnej firmy może przerażać. Brak wkładu własnego może być kolejnym problemem utrudniającym studentom założenie własnego biznesu.  Jak to wyglądało w Twoim przypadku?

W moim przypadku sprawa wyglądała trochę prościej. Posiadałam 100 % potrzebnego początkowego wkładu własnego więc ominęło mnie lawirowanie w celu uzyskania dotacji dla młodych przedsiębiorców. Nie oznacza to jednak, że obyło się bez komplikacji. Stanęłam przed klasycznym dylematem: mam pieniądze i co dalej? Najpierw ZUS czy Urząd Skarbowy a może Urząd Miasta? Internet dawał sprzeczne informacje i skończyłam na dwutygodniowym bieganiu od urzędu do urzędu czując się jak Alicja w Krainie Czarów. Urzędowy język potrafi być z początku przerażający. ;)

Pirotechnika to dość nietypowa branża. Skąd motywacja oraz wiedza do prowadzenia takiego biznesu?

Pirotechnikę mam w genach. Moja mama założyła ponad 25 lat temu hurtownie z artykułami pirotechnicznymi. Z czasem została ona poszerzona o działalność ściśle pirotechniczną. Można powiedzieć, że wychowałam się na bombach. Moją motywacją są ludzie - to właśnie dla nich projektuję i wykonuję pokazy.  Lubię ich zaskakiwać i pokazywać rzeczy, których jeszcze nie mieli okazji widzieć. Jednakże, żeby móc to robić muszę się ciągle rozwijać - wyjeżdżam na zagraniczne sympozja i zloty pirotechników. Na nich dzielimy się nie tylko doświadczeniami, ale też najnowszymi technikami ze świata pirotechniki. Nie obywa się też bez corocznych wizyt w stolicy fajerwerków - Chinach - jak się uczyć to od źródła. :)

Prowadzenie własnej firmy nie jest łatwe. Masz jakieś złote rady, którymi chciałabyś się podzielić z młodymi przedsiębiorcami?

Zanim zabierzecie się za zakładanie firmy bardzo dokładnie zagłębcie się w aspekty prawne i obowiązujące przepisy. Jeśli nie macie do tego głowy - zacznijcie od znalezienia dobrej księgowej/księgowego, nie odkładajcie tego na ostatnią chwilę. Pamiętajcie, że mija sporo czasu do momentu, w którym osiągniecie stabilność finansową. Pierwsze miesiące, a czasem nawet lata potrafią być bardzo ciężkie.  Niech Was to nie zniechęca – rozkręcenie firmy wymaga czasu.

Czym jest dla ciebie sukces?

Sukcesem jest to, że mój budzik dzwoni o 5 nad ranem, a ja nie mam ochoty rzucić nim o ścianę na samą myśl o tym, że muszę iść do pracy. ;-)

Dziękuję za rozmowę.





2013-06-10 ,