Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Świeżak w PwC, czyli praktyka od kuchni

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_08fda0244b5126016.jpg
Świeżak w PwC, czyli praktyka od kuchni
Pierwsza zasada każdego praktykanta: nie wiesz? Pytaj! Przekonała się do niej i przekonuje teraz innych Patrycja Szczepińska, audytorka w PwC. Już pierwszego dnia praktyk ratowała się „pytaniem do przyjaciela”, gdy dostała polecenie „zreplikowania skrzynki na lokal”. O czym jeszcze warto pamiętać rozpoczynając praktykę w międzynarodowej firmie doradczej?

Youngpro.pl: Jak wyglądał pierwszy dzień Twoich praktyk? Ile nowych osób poznałaś?
Patrycja Szczepińska: Mój pierwszy dzień praktyk zapowiadał się spokojnie, ale był dość intensywny. W czasie szkoleń przygotowujących do praktyk dostaliśmy maila z informacją o pierwszym projekcie, na który trafimy oraz nazwiskiem seniora, do którego mamy się zgłosić. Skontaktowałam się wcześniej ze swoją seniorką, aby się dowiedzieć gdzie mam się pojawić (w biurze czy u klienta) i otrzymałam, informację, że na początek spotykamy się w biurze.
W poniedziałek rano przyjechałam do biura. Tam akurat zaczynał się remont, więc początkowo nie wiedziałam gdzie się podziać. W końcu odnalazłam seniorkę. Ta pokierowała mnie do osoby, która przydzieliła mi pierwsze zadanie, tłumacząc co i jak mam zrobić. Po ok. 2 godzinach okazało się, że na projekcie aktualnie nic więcej do zrobienia nie ma, trafiłam więc na kolejny projekt. Miałam jechać do klienta, ale z uwagi na fakt, że nie udostępniał on internetu, polecono mi „zreplikować skrzynkę na lokal”. Polecenia nie zrozumiałam, więc zwróciłam się do koleżanki z biurka obok o pomoc, którą oczywiście otrzymałam i pojechałam do klienta, gdzie przebywał już zespół audytowy (senior, asystent i praktykant).

Ze wspomnianym praktykantem znałam się ze szkoleń i centrum oceny, więc było nam raźniej jako „świeżakom”. Starsi koledzy z zespołu okazali się być również przyjaźnie nastawieni i cierpliwi - wytłumaczyli nam co mamy do zrobienia, odpowiadali na powstające w trakcie pracy pytania. Czasami kilkukrotnie na te same. I tak dobiegł końca mój pierwszy dzień praktyk w PwC.

Podsumowując, atmosfera była przyjazna, ludzie koleżeńscy i pomocni. Nie dało się odczuć wyższości wynikającej z większego poziomu doświadczenia, a raczej chęć dzielenia się swoją wiedzą. Jeśli chodzi o to ile osób poznałam pierwszego dnia, to z imienia poznałam ich ok. 10 (nie wliczając w to praktykantów, których znałam już wcześniej)- w każdym razie tyle osób pamiętam z tego dnia. Być może było ich więcej, ale wskutek lekkiego stresu towarzyszącego pierwszemu dniu mogłam o kimś zapomnieć.

Czy przygotowałaś się w jakiś szczególny sposób do praktyk?
Przed praktykami w PwC przechodzi się kilkudniowe szkolenie- z podstaw rachunkowości, metodologii oraz branży (w podziale na FS i Audit General, ze względu na ich różną specyfikę grup). Zaprezentowano nam typowe zadania wykonywane przez praktykantów, żebyśmy z grubsza wiedzieli co nas czeka.

W żaden szczególny sposób się nie przygotowywałam, przed pójściem na projekt przejrzałam notatki ze szkolenia i zapoznałam się ze spółką, przy której audycie miałam pracować, przeglądając jej stronę internetową. Przy zlecaniu zadań osoby bardziej doświadczone tłumaczą co i jak należy zrobić. Poruszane są również kwestie księgowe związane z danym zagadnieniem i jego wpływ na biznes klienta. Tak więc bez stresu.

Komu byś poleciła, a komu odradziła praktyki w PwC?
Praktyki w PwC polecam dla osób, które chcą zobaczyć jak pracuje się w dużej firmie, w specyficznej branży. Jest to szansa by poznać czym jest audyt, ugruntować i poszerzać wiedzę rachunkową, rozwijać umiejętności nawiązywania relacji. Praktyki w audycie uczą reagować na różne (czasami zaskakujące) sytuacje i otwierają na nowe doświadczenia oraz odmienne podejścia.

Ważnym jest,  żeby nie bać się pytać, nawet o rzeczy, które z pozoru wydają się błahe- umiejętność przyznania się do niewiedzy i dociekliwość są doceniane. Istotna jest również umiejętność organizacji własnego czasu oraz współpracy z innymi- członkami zespołu i pracownikami po stronie klienta.

Nie poleciłabym praktyk osobom, które są nastawione na wykonywanie czynności powtarzalnych (choć i takie się zdarzają), potrzebują mieć ściśle wytyczony plan działania i nie lubią zmian. Trudno jest również funkcjonować w audycie nie lubiąc kontaktu z ludźmi. Choć z drugiej strony, praktyki w PwC są dobrą okazją żeby się sprawdzić i spróbować zmienić nastawienie.

Co stanowiło dla Ciebie największe wyzwanie podczas praktyk?
Największą trudność sprawiało mi zorganizowanie swojego czasu pracy tak, aby wykonać na czas wszystkie powierzone mi zadania. Niejednokrotnie wyzwaniem było tez uzyskanie od klienta potrzebnych informacji. To wbrew pozorom nie jest to takie proste. Nie zawsze odbiorca rozumie nas w taki sposób, w jaki byśmy tego oczekiwali. Musiałam nauczyć się elastyczności w kontakcie z ludźmi i cierpliwości.

3 rzeczy, które powinien wiedzieć każdy nowy praktykant w PwC…
Pierwsze i najważniejsze - pytaj - jeśli pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości zawsze znajdzie się osoba, która chętnie Ci pomoże.

Druga wskazówka - nie pozostawiaj komputera bez linki zabezpieczającej - rano będziesz tracił czas, aby go odebrać i wytłumaczyć  się ze swojego nierozważnego zachowania.

Myślę, że przydatną informacją jest też godzina dostarczania owoców do biura – ok. 10:30. Przy każdej kuchni rozkładane są wtedy świeże owoce. Jeśli będziesz więc w biurze, możesz skorzystać z porcji witamin.






2013-08-06 ,