Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Sprzedaż to ludzie i ich historie – wywiad z Hubertem Kobusińskim, Starszym Przedstawicielem Bankowym w ING Banku Śląskim

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_b6ccc0708d7642620.jpg
Sprzedaż to ludzie i ich historie – wywiad z Hubertem Kobusińskim, Starszym Przedstawicielem Bankowym w ING Banku Śląskim
Jak to się dzieje, że humanista zaczyna się interesować giełdą i narzędziami finansowymi? 

Mam wielu znajomych humanistów, którzy w sektorze produktów finansowych zupełnie się nie orientują, a już z całą pewnością nie mają ochoty go poznawać. Wydaje mi się zatem,  że to bardzo indywidualna sprawa, a na moje zainteresowanie tym tematem miało wpływ ogrom rzeczy i to zanim zostałem humanistą. Od dzieciństwa byłem zaradczy i przedsiębiorczy. Pierwsze  drobne oszczędności, czy to ze sprzedaży butelek, makulatury  lądowały w SKO (Szkolna Kasa Oszczędności).  Z czasem pojawiły się możliwości wakacyjnej dorywczej pracy zatem większy kapitał spowodował wizytę już w banku i otwieranie pierwszych lokat terminowych.  Z końcem szkoły średniej i przez czas studiów, gdy już wyłącznie sam decydowałem o swoim budżecie poszukiwałem kolejnych sposobów pomnażania środków. Tak oto otworzyłem pierwszy rachunek maklerski i rozpoczęła się moja przygoda z GPW, z różnym powodzeniem.  

Dlaczego właśnie ING Bank Śląski? 

Jako jedna z bardzo niewielu instytucji finansowych wyróżnia się nienaganną opinią. ING Bank Śląski zapracował sobie na miano dobrego i stabilnego banku, a przy tym pozytywnie odbieranego przez swoich klientów.  Sukcesywnie dba o rozwój swojej marki i jak do tej pory świetnie mu to wychodzi. 

Wielu młodych ludzi rozpoczynając karierę liczy na stały etat w stabilnej firmie. Pan zdecydował się na pracę zakładając własną działalność. Jaka była droga do tej decyzji?

Skłamałbym mówiąc, że rozpoczęcie własnej  działalności było tym, o czym zawsze marzyłem. Ale droga do tej decyzji nie była zbyt długa. Po ukończeniu studiów, jak każdy absolwent, wysyłałem swoje życiorysy  w miejsca pracy, które mnie interesowały.  Odzew był różny - to moja osoba nie była odpowiednia, a to zaproponowane stanowisko nie spełniało moich kryteriów.  Tak oto trafiłem na ogłoszenie ING Banku Śląskiego. Już po pierwszym spotkaniu przedstawiono mi charakter pracy i od razu podjąłem kroki w celu rozpoczęcia działalności.  Po pierwsze, zorientowałem się czy na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej  można otrzymać środki finansowe. Okazało się, że tak. Podsumowując, na otwarcie własnej działalności otrzymam środki, branża finansowa była mi znana zatem ryzyko związane z założeniem firmy było niewielkie w stosunku do możliwości, które mi zaproponowano. Dalsze decyzje zapadały szybko. Przeszedłem pozytywnie kolejne etapy rekrutacji i oto jestem przedsiębiorcą, już od 6 lat. 

Czy jest Pan zadowolony z tego rozwiązania?  

Patrząc wstecz, jak najbardziej. Każda forma zatrudnienia ma swoje plusy i minusy. Na chwilę obecną bilans jest pozytywny. Ale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu odpowiada taki charakter zatrudnienia. Zawsze warto spróbować i przekonać się samemu - innej możliwości nie ma. Ja zaryzykowałem i dzisiaj sądzę, że to była świetna decyzja. 

Co według Pana jest najtrudniejsze w pracy sprzedawcy?

Nie popaść w rutynę. Cały czas trzeba umiejętnie dopasowywać się do zmieniających klientów i ich upodobań. Dzisiaj klient jest dużo bardziej wymagający i jednoczenie wyedukowany dzięki łatwemu dostępowi do wiedzy.  Gdy uznamy nasze metody, działanie za jedyne i najważniejsze, i nie będziemy mieli świadomości, że zawsze można coś poprawić, udoskonalić, zmienić to bardzo szybko „rutyna” spowoduje, że staniemy w miejscu. Znalezienie tych elementów przestrzeni w naszej pracy, którą powinniśmy zmienić lub poprawić jest jednak największą trudnością. 

Co najbardziej lubi Pan w pracy sprzedawcy?

Odpowiedź zabrzmi banalnie – ludzi i ich zainteresowania.  Jeśli ktoś nie lubi rozmawiać, nawiązywać relacji z drugą osobą, to nie nadają się na sprzedawcę.  Codziennie poznawanie nowych ludzi i ich indywidualnych historii jest dla mnie bardzo interesujące.  Dzięki temu, poznaję nie tylko ich, ale też nowe dziedziny, z którymi do tej pory nie miałem okazji się spotkać. Dla przykładu miałem możliwość zaobserwowania hodowli rybek akwariowych na dużą skalę, czy przydomową produkcję brykietu do palenia w kominku. Nigdy nie wiem jakie nowe hobby lub sposób na życie nowy klient będzie reprezentował.  

Jaki powinien być przedstawiciel bankowy?

Bardzo przydaje się znajomość branży finansowej, zdecydowanie to pomogło mojej osobie. Jeśli zainteresowanie można połączyć z pracą,  to jest to najlepsze rozwiązanie. Bardzo ważną kwestią jest samodyscyplina i umiejętność realizowania wyznaczonych sobie celów, ponieważ przedstawiciel  bankowy to przede wszystkim praca zadaniowa.  No i musi posiadać umiejętności sprzedażowe lub mieć łatwość w ich przyswajaniu, bo tego elementu akurat można się nauczyć. Jednocześnie ważne jest by być odważnym i komunikatywnym. To są cechy, które wystarczają by być dobrym przedstawicielem bankowym. 





2014-02-25 ,