Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Praktyki zagraniczne z AIESEC - Indie, wywiad z Krzysztofem Kubiakiem

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_a665c83aa34101787.png
Praktyki zagraniczne z AIESEC - Indie, wywiad z Krzysztofem Kubiakiem
Pomimo paradoksów, które czyhały na Krzysztofa w New Delhi pobyt tam uznaje on za fenomenalne doświadczenie życiowe. Indie poleca z całego serca tym wszystkim, którzy pragną: zwiedzać, uczyć się, a przede wszystkim rzucić się w wir przygody. Krzysiek wspomina również, że najważniejsze w praktykach zagranicznych jest pozytywne nastawienie oraz świadomość tego, co chcemy osiągnąć po ich zakończeniu.


Youngpro.pl: Odbyłeś praktykę zagraniczną z AIESEC. Co wpłynęło na Twoją decyzję odnośnie wyjazdu zagranicę?
Krzysztof Kubiak:
Już wcześniej pasjonowały mnie podróże. Studiowałem w Turcji w ramach Erasmusa, byłem na wolontariacie w Serbii, pracowałem w Wielkiej Brytanii. AIESEC jest kolejną łatwo dostępną możliwością wyjechania w ciekawe miejsce. Bezpośrednio przed wyjazdem do Indii pracowałem w jednej z poznańskich firm w dziale marketingu, jednak bardziej niż do statecznego życia ciągnęło mnie do dalekich podróży.

Dlaczego właśnie New Delhi?
Początkowo planowałem wrócić do Turcji. Jednak gdy nie udało mi się znaleźć odpowiedniej praktyki postanowiłem spróbować sił w Indiach. Wiem z doświadczenia, że łatwiej aklimatyzować się do nowego życia w dużych miastach, szczególnie stolicach. Można tam też łatwo spotkać innych obcokrajowców. Delhi położone w północnych Indiach to świetna baza wypadowa na weekendowe wyjazdy, samo miasto też ma wiele atrakcji do zaoferowania.

W jakim dziale realizowałeś swoje praktyki? Co należało do Twoich obowiązków?
Mój projekt był dość specyficzny. Miały to być sześciotygodniowe praktyki w College’u specjalizującym się w kursach MBA. Początkowo do moich obowiązków należało przeprowadzenie badań rynku (kosmetyków naturalnych w Polsce) dla tegoż college’u, a poza tym interakcje ze studentami - przybliżenie im wiedzy o Polsce i Europie poprzez szkolenia i prezentacje. Czułem się w tym college’u bardzo pozytywnie, dobrze dogadywałem się z zarządem i dostałem propozycje przedłużenia kontraktu. Zmieniły się też moje obowiązki, zostałem zaangażowany w przyjęcia nowych studentów - ze względu na specyfikę rynku edukacyjnego w Indiach można powiedzieć, że moje obowiązki były od tego momentu związane z marketingiem. Dużym plusem nowej roli było to, że moja praca wiązała się z podróżami - miałem możliwość zobaczenia większości zachodnich, północnych i wschodnich Indii.

Czego nauczyłeś się podczas praktyk? Jakie umiejętności rozwinął w Tobie pobyt w Indiach?
Indie w moim przekonaniu to przede wszystkim fenomenalne doświadczenie życiowe. Kultura zupełnie inna w Polsce i w szeroko pojętym świecie zachodnim. Pół roku w Indiach na pewno rozwinęło u mnie wrażliwość kulturową. Tak naprawdę człowiek w Indiach uczy się cały czas. Często trzeba się zmagać z paradoksalnymi sytuacjami - osobiście miałem duże problemy z przedłużeniem wizy i powiem otwarcie cztery miesiące starań zakończyły sie porażką, poddałem się i załatwiłem sprawę w hinduski sposób - w Indiach wiele rzeczy można załatwić poprzez "darowiznę" dla urzędnika. Oprócz tego miałem możliwość prowadzenia szkoleń, poznałem specyfikę kultury biznesowej w Indiach, zdobyłem doświadczenia w HR i marketingu. Indie to również świetne miejsce dla osób chcących podszkolić swój angielski. W większości biur rozmawia się po angielsku. W moich college’u językiem wykładowym, urzędowym i najchętniej używanym w zwykłej komunikacji był angielski. Wielu hindusów uznaje angielski jako swój pierwszy język.

Co było dla Ciebie największym wyzwaniem w trakcie praktyk?
Zdecydowanie moje przygody z uzyskaniem przedłużenia wizy (przez większość czasu pozostawałem w Indiach bez ważnej wizy i to rodziło sporo komplikacji). Poza tym przebywałem w środowisku gdzie większość osób była wegetarianami, a jedzenie nie-wegetariańskie było słabo dostępne. Sam jako miłośnik potraw mięsnych potrzebowałem sporo czasu żeby przyzwyczaić się tudzież wyrobić sobie nowe nawyki żywieniowe. Kultura w Indiach jest zupełnie inna dlatego trzeba szok kulturowy spotyka każdego. Wszechobecna bieda i brud może przerażać jednak do wszystkiego można się przyzwyczaić. Poza tym Indie mają wiele do zaoferowania - jak ludzie, wspaniałe zabytki i przyroda, niesamowite jedzenie (nawet to wegetariańskie) - właśnie to wszystko pozwala zapomnieć o problemach.

O czym powinny pamiętać osoby wybierające się na praktyki zagraniczne?
Jeśli chodzi o Indie to na pewno biurokracja i korupcja to coś co trzeba mieć w pamięci wybierając się do Indii. Ktoś kto planuje pojechać tam na jedną krótka praktykę a później podróżować lub znaleźć inną lepiej niech już w Polsce postara się o długoterminową wizę. Trzeba sobie zdawać sprawę, że z praktykami jest różnie, trzeba dobrze zapoznać się ze swoimi obowiązkami jeszcze przed podpisaniem umowy. Moje praktyki były świetne, ale znam przypadki ludzi, którzy bardzo narzekali. Ważne jest też nastawienie i świadomość co się chce osiągnąć poprzez praktyki. Jeśli ktoś chce przeżyć przygodę, pozwiedzać i spotkać ciekawych ludzi, Indie są do tego idealnym miejscem.

Dziękuję za rozmowę.






2013-07-15 ,