Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Optymalnie skalkulowana kariera w rachunkowości

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_dd3c78919b2512084.jpg
Optymalnie skalkulowana kariera w rachunkowości
Najpierw bezpłatna praktyka, następnie płatny staż i w końcu stałe zatrudnienie. Proste i logiczne. Przynajmniej dla Pauliny Dreczkowskiej, która przeszła taką ścieżkę w Grant Thornton. W wywiadzie dla Youngpro.pl zdradza jak wyglądały początki jej kariery, tłumaczy czego należy się spodziewać po praktykach w jej firmie, a także wyjaśnia jak przejść drogę od praktykanta do specjalisty, pomimo trudnej sytuacji na rynku pracy.

Youngpro.pl: Jak długo szukałaś odpowiedniego stażu? Czym się kierowałaś wybierając miejsce praktyk?
Paulina Dreczkowska: Na szczęście poszukiwania nie trwały zbyt długo - samo wysyłanie aplikacji zajęło mi dwa dni, a po niedługim czasie otrzymałam od Grant Thornton zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną. Być może wyda się to banalne, ale przydatna okazała się strona biura karier mojego uniwersytetu, na której zamieszczane są regularnie oferty staży i praktyk skierowanych do studentów. To właśnie tam znalazłam ofertę praktyk w Departamencie Outsourcingu Rachunkowości Grant Thornton Frąckowiak i postanowiłam złożyć aplikację.
Już wcześniej od znajomych słyszałam, że jest to miejsce, w którym można się naprawdę rozwijać i nauczyć wielu przydatnych rzeczy, a przy tym współpracuje się z doświadczonymi i jednocześnie otwartymi ludźmi. Jednak nie ukrywam, że decydująca była dla mnie możliwość odbycia płatnego stażu po zakończeniu praktyk - w końcu na ostatnim roku każdy stara się już myśleć perspektywicznie i znaleźć miejsce, gdzie się odnajdzie i będzie mógł podjąć stałą pracę.


Jak wyglądał proces rekrutacyjny? Czy padło na rozmowie kwalifikacyjnej jakieś pytanie, które zbiło Cię z tropu?
Proces rekrutacji na praktyki przebiegł sprawnie – najpierw przesłałam aplikację, następnie otrzymałam telefon z zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną, a już po dwóch dniach dostałam potwierdzenie możliwości odbycia praktyk. Wiem, że oprócz mnie jeszcze co najmniej kilka osób startowało na stanowisko praktykanta, zatem konkurencja była i zdecydowanie wpłynęła na mnie motywująco.
Na rozmowie, oprócz mojego merytorycznego przygotowania, ustalano również poziom umiejętności miękkich i zdolności interpersonalnych, ponieważ w pracy zespołowej odgrywają one równie istotną rolę. Najwięcej trudności sprawiły mi pytania dotyczące konkretnych sytuacji z mojego doświadczenia, ale po chwili zastanowienia okazało się, że przecież już nie raz musiałam zmagać się z różnymi zdarzeniami, dlatego ostatecznie wybrnęłam z odpowiedzią.

Uświadomiłam sobie wtedy, że znacznie częściej to właśnie porażki i trudności, które napotykamy, kształtują charakter człowieka, a pracodawcy chcą wiedzieć, jak pracownik zachowa się w obliczu różnych sytuacji i czy będzie potrafił z nich wybrnąć. Z kolei przed odbyciem stażu zostałam poproszona o napisanie dwóch testów - z wiedzy kierunkowej i z języka angielskiego. Następnie odbyła się rozmowa z jednym z Partnerów odpowiedzialnych za pracę mojego departamentu. Na każdym z etapów rekrutacji panowała życzliwa atmosfera, która niewątpliwie łagodziła towarzyszący rozmowom stres.


Jak przebiegały praktyki?
Na czas trwania praktyk zostałam przydzielona do trzyosobowego zespołu (składającego się z Senior Konsultanta, Konsultanta i Asystenta), któremu pomagałam w prowadzeniu ksiąg. System oceny był jasny - co miesiąc otrzymywałam pisemną informację zwrotną, co dawało mi dużą przejrzystość działań i przyspieszało naukę. Miałam szczęście trafić do zespołu profesjonalistów, w którym przełożeni są życzliwi i otwarci, ale jednocześnie wymagający i potrafiący zmotywować oraz stworzyć warunki do rozwoju. Jako że trafiłam do młodego zespołu, łatwiej było mi nawiązać nić porozumienia. Poza tym w firmie każdy mówi sobie na „ty”, co naprawdę ułatwia przełamanie barier i zaaklimatyzowanie się w nowym otoczeniu.

Jeżeli chodzi o zakres obowiązków, to wszystko odbyło się raczej standardowo – na początku księgowanie dokumentów w rejestrach zakupów/sprzedaży, czy rachunków bankowych. Z czasem zakres obowiązków stopniowo się zwiększał. Nie będę wnikać w szczegóły, bo byłoby za dużo do opowiadania.
Z pewnością do najmniej przyjemnych dla mnie zadań należały te, które w znacznym stopniu są powtarzalne i dość mechaniczne tzn. kserowanie, skanowanie, wysyłanie korespondencji, fax itd., ale przecież jest to element każdej pracy. Jak to się mówi: „nie od razu Rzym zbudowano” i potraktowałam ten etap jako nieodłączny, który każdy na swojej drodze zawodowej przejść musi i nie powinien się zrażać. Na szczęście jednak więcej miałam obowiązków merytorycznych niż administracyjnych.


Teoria i praktyka. Jaka wiedza wyniesiona ze studiów przydała się podczas stażu? Czego nowego się nauczyłaś?
Wiedza teoretyczna jest niewątpliwym fundamentem, na którym później buduje się umiejętności, jednak zdecydowanie bardziej stawiałabym na aktywność poza studiami. Specyfika branży rachunkowej, oprócz biegłej znajomości przepisów, wymaga praktyki, którą nabywa się właśnie podczas rozmaitych staży. Im więcej ich odbędziemy podczas trwania studiów, tym większe doświadczenie nabywamy, a to wpływa znacząco na naszą pozycję na rynku pracy.
Te kilka miesięcy pozwoliło mi rozwinąć umiejętność wykorzystywania wiedzy w praktyce i pracy w zespole oraz zdobyć pewne obycie w kontakcie z klientami. Tego akurat nie nauczymy się, siedząc jedynie na wykładach. Oczywiście nie chcę w tym miejscu deprecjonować roli wykształcenia, natomiast chcę zwrócić uwagę na konieczność jego uzupełniania praktyką.


Praktyki to zawsze dużo nowości. Jak sobie radziłaś z napotykanymi trudnościami?
Jako że praktyka w Grant Thornton nie była moją pierwszą formą „aktywności zawodowej”, wiedziałam już, czego mogę się spodziewać. Stres pojawia się zawsze, kiedy człowiek wkracza w nowe środowisko, a jest tym większy, im chcemy lepiej wypaść. Na szczęście po raz kolejny trafiłam na życzliwych ludzi, chcących dzielić się z innymi swoją wiedzą, przez co okres praktyk i stażu minął mi w naprawdę dobrej atmosferze.

Jeżeli pojawiały się jakieś trudności, to mogłam liczyć zarówno na pomoc przełożonych, jak i pozostałych koleżanek. Najważniejsze to nie bać się pytać i umieć wyciągać wnioski z konstruktywnej krytyki. Bardzo ważne były dla mnie zrozumienie i duża elastyczność ze strony przełożonych, bo właśnie dzięki temu mogłam skutecznie godzić studia dzienne ze zdobywaniem doświadczenia w firmie. Poza tym dobrą alternatywą na rozładowanie stresu jest również sport, który staram się regularnie uprawiać.


Jak oceniasz aktualną sytuację branży rachunkowej pod kątem pracy dla studentów i absolwentów?
Biorąc pod uwagę liczbę osób kończących co roku studia na kierunkach ekonomicznych, możemy stwierdzić, że konkurencja na rynku pracy jest duża, co sprawia, że trzeba się czymś wyróżniać, tak, aby spośród często dziesiątek aplikujących to właśnie mnie pracodawca uznał za kogoś, w kogo warto zainwestować. Ważnym atutem jest w tym wypadku znajomość języków obcych, dobre osiągnięcia na studiach, a zwłaszcza wszelkie podejmowane formy aktywności zawodowej - odbyte szkolenia, praktyki, staże czy nawet wolontariat.
Osobom niespełniającym tych kryteriów może być niezwykle trudno znaleźć pracę, ponieważ żyjemy w czasach, w których od pracowników oczekuje się dużej dynamiczności, elastyczności i chęci ciągłego rozwoju. To, o czym mówię, przez wielu zostanie odebrane jako truizm, ale zwykle zapominamy właśnie o tym, co jest najbardziej oczywiste. Dlatego inwestujmy w siebie i starajmy się znaleźć czas na pozauczelnianą aktywność, która będzie dodatkowym atutem przy podejmowaniu zatrudnienia.
Biorąc pod uwagę własne doświadczenia, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że takie podejście dobrze rokuje na przyszłość.

Rozmowa z Pauliną Dreczkowską: Asystentką w dziale Outsourcingu Rachunkowości w Grant Thornton Frąckowiak Sp. z o.o.; absolwentka Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Aktywnie spędza czas wolny biegając i grając w siatkówkę.






2013-08-02 ,