Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

O PRacy w agencji - rozmowa przy kawie z Michaliną Czerwińską

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_6c9f9367f37478355.jpg
O PRacy w agencji - rozmowa przy kawie z Michaliną Czerwińską
„W potocznym wyobrażeniu PR-owiec to człowiek biegający ze spotkania na spotkanie, otoczony wianuszkiem znajomych. Niestety, codzienność wygląda zupełnie inaczej – często to kilkanaście godzin dziennie, spędzanych przed laptopem” – tymi słowami Michalina Czerwińska, Account Manager w jednej z poznańskich agencji Public Relations opisuje dzień pracy w agencji PR. Bez ogródek, bez koloryzowania – ciekawa praca, ale często stresująca i nie kończąca się po 16 – dla kogo? Czym zajmuje się PR-owiec? Kto w tym całym medialnym światku znajdzie swoją przystań?

Youngpro.pl: Dlaczego PR? Co w twoim przypadku wpłynęło na wybór takiej, a nie innej drogi zawodowej?
Michalina Czerwińska: Wyboru ścieżki zawodowej dokonałam drogą eliminacji. Interesowało mnie wiele dziedzin i bardzo ciężko było mi wybrać jedną, w której powinnam się wyspecjalizować – postanowiłam więc, że spróbuję wszystkiego i jeśli nie dowiem się, co chcę robić, to przynajmniej przekonam się, czego na pewno robić nie chcę. Odbywałam staże i praktyki w różnych branżach – dziennikarstwie, event management, badaniach rynku. Olśnienie przyszło dopiero podczas pisania pracy magisterskiej na temat fanów w kulturze popularnej. Jeden z rozdziałów dotyczył sposobu ich wykorzystania w promocji produktu, w tym za pomocą Internetu. Wgłębiłam się w temat i okazało się to szalenie interesujące. Social media, Internet, nowe technologie zawsze mnie interesowały, ale nie przyszło mi wcześniej do głowy, że mogę zająć się tym zawodowo.

Zaczęłam zdobywać doświadczenie w tej dziedzinie - najpierw trafiłam do agencji interaktywnej, a potem do agencji Public Relations, gdzie zakres obsługi klientów jest szerszy, chociaż nadal koncentrujemy się głównie na działaniach w Internecie. Dobry PR-owiec musi mieć wiedzę z zakresu dziennikarstwa, marketingu, social media, event management, zatem doświadczenie i umiejętności, zdobyte wcześniej w innych branżach, już na wstępie były moim atutem.


Jesteś Account Managerem. Nazwa stanowiska brzmi tajemniczo. Czym się dokładnie zajmujesz?
Account Manager to osoba, zajmująca się kompleksowo relacjami z klientami – od przygotowania ofert i strategii, po koordynację ich realizacji, doradztwo, raportowanie z działań. To w teorii. W praktyce zakres moich obowiązków jest dużo szerszy, bo zarządzam jeszcze projektami, czyli wykonuję typowe działania z zakresu Public Relations – takie jak prowadzenie profili w social media i stron internetowych, działania z zakresu Media Relations, copywriting, zarządzanie wizerunkiem klienta w Internecie, kontakt z liderami opinii i blogerami, organizacja eventów i konferencji…  Jest tego bardzo dużo, a szczegółowy zakres obsługi PR dla klienta każdorazowo reguluje umowa. Oprócz tego pomagam w działaniach pracownikom młodszych stażem, zajmuję się rekrutacją i PR-em agencji.


Czym dla Ciebie jest PR? Możesz go jakoś zdefiniować?
Według definicji podręcznikowej, Public Relations to zarządzanie relacjami z otoczeniem – wewnętrznym i zewnętrznym, podejmowane w świadomy, celowy i przemyślany sposób. Moim zdaniem jest to najbardziej trafna definicja PR-u.

Chciałabym też podkreślić, że choć PR to docieranie do odbiorców z określonym komunikatem, to nie ma nic wspólnego z propagandą ani manipulowaniem informacją. Nie możemy przekonywać grupy docelowej, że nasz produkt jest dobry, skoro nie jest, bo rzeczywistość to zweryfikuje.


Dla kogo Public Relations jest strzałem w dziesiątkę? Komu polecasz pracę w tej branży?
To dobra praca dla osób ciekawych świata, żądnych wyzwań, chętnie próbujących nowych rzeczy, szybko uczących się. Pracowałam dla firm i osób z kompletnie różnych branż – mody, muzyki, showbiznesu, ale też branży medycznej, kulinarnej, gastronomicznej. Za każdym razem trzeba dobrze poznać markę, jej specyfikę, otoczenie, grupę docelową, branżę, konkurencję. Aby pracować w Public Relations, trzeba być też niezwykle elastyczną osobą, bo to praca wymagająca kontaktu z wieloma podmiotami, pochodzącymi niekiedy z zupełnie różnych bajek, mającymi różne oczekiwania i potrzeby – z klientami, ich pracownikami i partnerami biznesowymi, z urzędami, mediami, wreszcie z klientami klientów. Ponadto, jak już wspomniałam na samym początku, PR wymaga synergii wielu umiejętności. Trzeba być też na bieżąco z tym, co się dzieje w mediach, ze sprawami społeczno-kulturalnymi, bo działalność firmy, dla której pracujemy, jest przecież osadzona w szerszym kontekście.


Na co powinny zwrócić uwagę osoby dopiero rozpoczynające pracę w branży?
Powinny liczyć się z tym, że to bardzo czasochłonna i stresująca praca, z której nie wychodzi się o 16, tylko czasami jest się w niej przez cały czas - a im jest się wyżej w hierarchii, tym częściej się to zdarza. To też nie jest praca, w której można wyjechać sobie na tydzień bez telefonu i dostępu do Internetu.

W potocznym wyobrażeniu PR-owiec to człowiek biegający ze spotkania na spotkanie, otoczony wianuszkiem znajomych. Niestety, codzienność wygląda zupełnie inaczej – to kilkanaście godzin dziennie spędzanych przed laptopem.

Trzeba liczyć się również z tym, że efekty naszej pracy zależą od koordynacji działań wielu osób, a rezultaty są trudno mierzalne i rzadko widoczne od razu. Komunikacja z grupą docelową jest prowadzona cały czas, wiec niemal zawsze jest coś do zrobienia. I do nauczenia, szczególnie jeśli duża część naszych działań koncentruje się wokół e-PR, bo Internet to medium niezwykle dynamiczne, stale podlegające zmianom i rozwojowi.


Co Cię inspiruje, a zarazem motywuje do działania?
Praca dla klientów, którzy są otwarci na współpracę, nie trzymają się kluczowo utartych schematów i nie boją się dialogu ze swoimi konsumentami, w tym również krytyki z ich strony. Praca dla kogoś, kogo się lubi, ceni i podziwia to przyjemność, nie obowiązek, tym bardziej, jeśli klient jest związany z branżą, która leży w zakresie naszych zainteresowań.


Które z obowiązków sprawiają Ci największą przyjemność?
Najbardziej lubię zadania, które wymagają pracy indywidualnej i których rezultat zależy tylko ode mnie, jak pisanie strategii czy tekstów, co wymaga wprawdzie kreatywności, nakładów czasowych i zaangażowania, ale przynosi wymierny efekt. Lubię też social media, które są dla mnie doskonałym narzędziem do komunikacji i znakomitym barometrem rozpoznania nastrojów konsumentów.


Sukces w PR – jest możliwy? Jak go postrzegasz?
Sukces w branży jest dosyć uznaniowy i nie jest łatwo osiągnąć go poza Warszawą, z racji tego, że to tam znajdują się najlepsze agencje, pracujące dla największych firm. W branży interaktywnej jest inaczej, Internet to medium bardziej egalitarne, dobrze radzą sobie tutaj chociażby agencje z Poznania i Wrocławia.

Dla mnie sukcesami są małe, codzienne sytuacje – jak dobrze przeprowadzona akcja angażująca fanów, wzrost zaangażowania na fanpage’u, duże zainteresowanie mediów, brak sytuacji kryzysowych. Sukcesem jest również wypracowanie kompromisu między oczekiwaniami klienta, konsumentów i agencji i jednoczesne usatysfakcjonowanie wszystkich tych podmiotów.


Serdecznie dziękuję za rozmowę.




2013-09-17 ,