Znajdź pracę SZYBCIEJ!

Zarejestruj się
w logo
i otrzymaj
darmowy e-book!

DARMOWY E-BOOK!

book

Zostań młodym profesjonalistą!

Zdobądź pracę swoich marzeń!

ZAREJESTRUJ SIĘ

sonda

Biznes na językach - wywiad z właścicielem Szkoły Języków Obcych

http://youngpro.pl/uploads/artykuly/artykul_6c882af2485437016.jpg
Biznes na językach - wywiad z właścicielem Szkoły Języków Obcych
Nieustanne dążenie do perfekcji oraz zaoferowanie klientom produktu opatrzonego solidnym brandem to dwa kroki, które mogą poprowadzić  Was do sukcesu. To słowa, które Arkadiusz Kmita, właściciel Szkoły Języków Obcych w Rawie Mazowieckiej kieruje do młodych przedsiębiorców. Wspomina również o tym, aby pomimo niepowodzeń próbować dalej i nigdy się nie poddawać. Każdy problem oraz sytuacja kryzysowa może być okazją na rozpoczęcie czegoś niezwykłego.  Trzeba ją tylko umiejętnie wykorzystać.

Youngpro.pl: Jesteś właścicielem Szkoły Języków Obcych. Skąd pomysł na założenie firmy tego typu? Czy był to Twój jedyny pomysł na biznes?
Arkadiusz Kmita: Posiadam kierunkowe wykształcenie. Stąd pomysł na otwarcie Szkoły Języków Obcych, a dokładniej Szkoły Nauki Języka Angielskiego. Pracowałem w szkole publicznej, tam zdobyłem największe doświadczenie. Decyzja o założeniu szkoły poprzedzona była badaniem rynku, dostępności lokali oraz analizą kosztów prowadzenia firmy tego typu. Wcześniej założyłem działalność całkowicie nie związaną z kierunkowym wykształceniem. Był to salon fryzjerski. Ze względu na zbyt duże koszty prowadzenia tej firmy została ona zamknięta. Pomimo niepowodzenia nie poddałem się i próbowałem dalej.

Biurokracja związana z założeniem własnej firmy może przerażać. Brak wkładu własnego może być kolejnym problemem utrudniającym studentom założenie własnego biznesu. Jak to wyglądało w Twoim przypadku?   
Wkład finansowy posiadałem z pracy za granicą. Pieniądze z dwuletniego pobytu zarobkowego w Wielkiej Brytanii zabezpieczyły mnie finansowo na pierwsze lata prowadzenia działalności. Księgowość prowadzi biuro, więc kontakty z Urzędem Skarbowym i ZUSem utrzymywała księgowa. Osobiste zmagania z biurokracją ograniczyłem do minimum. Na całe szczęście.

Skąd motywacja oraz wiedza do prowadzenia takiego biznesu?
Poza wiedzą metodyczną i merytoryczną związaną z kierunkiem: filologia angielska… Wiedza z zakresu prowadzenia własnej działalności gospodarczej była zerowa. Skąd motywacja? Strach przed pracą na etacie oraz uzależnieniem od osób trzecich – to mobilizowało najbardziej do otwarcia czegoś swojego. Jednak zawsze zdawałem sobie sprawę z tego, że do takiego kroku potrzebne jest duże samozaparcie. Nie od razu Warszawę zbudowano…

Prowadzenie własnej firmy nie jest łatwe. Masz jakieś złote rady, którymi chciałabyś się podzielić z młodymi przedsiębiorcami?
Powinniśmy nieustannie dążyć do
perfekcji. Sprzedaż produktu luksusowego może zabezpieczyć Cię przed wahaniami rynku i wpływem recesji na bieżącą działalność. Odpowiednio wysoka cena za oferowany przez Ciebie produkt jest ważna. Klient lubi czuć przynależność do elitarnej grupy użytkowników. Użytkowników korzystających z usług i produktów z tzw. górnej półki.

Czym jest dla ciebie sukces?
Poczucie bycia potrzebnym. To jest sukces. Duże wpływy na konto to też część sukcesu. Jednak nie zawsze „bycie przy kasie” - jest w tym wszystkim najważniejsze. Rozwój siebie, to zawsze powinno znajdować się na pierwszym miejscu.

Dziękuję za rozmowę.





2013-06-12 ,